Cuda pany pokazujecie! A u mnie dotarła taka dziewczynka na 861 . Chyba na razie nawet jej nie będę otwierał , bo z tyłu jest jeszcze fabryczna? plomba .
Fotograf ze mnie marny . Na żywo robi dopiero wrażenie! Jak go wziąłem do ręki , to or razu wiedziałem ,że jest mój! A dopiero potem troszkę się potargowałem. Choć tanio nie było , to nie żałuję bo takiego jeszcze nie widziałem . Pzdr
Przede wszystkim to powinieneś dostać wpie......l za pierwsze zdjęcia. Bo albo umiesz je tak robić jak ja , albo niepotrzebnie chciałeś go upiększać. Piękny jest w swojej piegowatości i znaku czasu , a nie blasku. Bardzo ładny . Pzdr
Babcia z początku lat czterdziestych. 35 bez koronki , więc mizerna nie jest. Ale chromawa ??? Nutka patyny przydaje tylko uroku na tak wiekowym zegarku. I co najważniejsze żaden domorosły artysta malarz jej nie tykał. I puki co nigdzie się nie wybiera. Pzdr
Kwestia przyzwyczajenia. Nosiłem też walthama 30 mm na parciaku i bólu nie było. Choć przyznam , że koperta była dość gruba. To chyba też kwestia klimatu samego zegarka. Mam prawie 40 cm w nadgarstku , ale przy starych zegarkach mały rozmiar mi nie przeszkadza. Zawsze można założyć ubranko z podkładką. A ten GP też bardzo klimatyczny. Pzdr
Piękny JLC - jak dobrze pamiętam , to będziesz teraz miał parkę. A u mnie taka przedwojenna babcia . Tylko 31 mm bez koronki , ale koperta fantazyjna i reszta w przyzwoitym stanie. Teraz muszę tylko przesmarować i wymienić to żółte coś ze wskazówek. Potem jakiś fajny parciak i........" bedzie" ! Pzdr
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.