inaczej - teraz kupujesz nowe auto, pierwsza wymiana oleju jest po 40 tys? Później co 30 tys? Oleje longlife itd. Ale w tych czasach nikt nie kupuje auta, żeby nim zrobić pół miliona km. Ile jest przypadków, że silniki wymieniają po 80-100 tys km? Musi być ruch na rynku, schodzić stare żeby miejsce robić na nowe. Producent skrzyni daje jakieś wytyczne np wymiana oleju co 100 tys żeby skrzynia pracowała na jakimś założonym dystansie np 500 tys km. Producent samochodu patrzy na skrzynię jak na jednorazówkę - jak padnie to się ją wymienia i tyle. To tylko podzespół. Dzisiaj silnik tak samo jest podzespołem, który łatwiej jest wymienić niż naprawić. Ktoś w tych czasach naprawia telewizory jak to było 20 lat temu z kineskopowymi - powielacze, zasilacze itd? A wymiana oleju w skrzyni która ma nalatane 250 tys jest jak z zrobieniem płukanki w silniku, który ma taki przebieg, nigdy płukanki nie miał a jeździł na oleju zostawiającym nagary - jak syf który do tej pory był gdzieś odłożony w zakamarkach ruszy, to zatka jakąś magistralę itd - robią się kłopoty