eh temat rzeka, zbyt wiele emocji budzą tematy prędkości na autostradach itd. Jak dla mnie po równo zagrożenie stwarzają siedzący na zderzakach jak i ludzie, którzy wychodzą z założenia "jade 100km/h bo moge i ch...". Jedni i drudzy myślą, że jezdnia (a szczególnie lewy pas) to ich podwórko. Jednymi i drugimi kierują te same motywy/kompleksy/lekkomyślność/narcyzm etc tylko inaczej się to objawia. Mi ciśnienie podniosła sytuacja chyba z lutego z pod Łodzi jak BMW skasowało skodę jadącą prawym pasem - w necie ludzie kosy na sztorc stawiali "samobójcy,mordercy, bla bla bla". A baba, która bez patrzenia w lustra zaczęła wyprzedzać jakby tirem jechała to co? Mentalność mamy popapraną i tyle, brat jak wraca z Monachium do Polski nie raz widział sytuacje, jak po DE gość jedzie całkiem ok, jak cała reszta. Przejeżdża Odrę i zaczyna się pospolite ruszenie.