Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

trollu

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1886
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez trollu

  1. ok, teraz rozumiem Ja od razu przeszedłem na złotówki i tysiące a sumo w zielonym całkiem spoko
  2. nie nie, nie mówił na "Ty". Powiedział "co się zatrzymuje" ja takie teksty znam z filmów Bareji. Urodziłem się w '89 i nie mam prawa tego pamiętać z życia ale takie zwroty zalatują mi milicją, ORMO i ogólnie tamtym ustrojem
  3. sztyc amortyzowanych jest trochę, racja, chociaż zawsze kojarzyły mi się z paskudnym ustrojstwem pod siodełkiem bo urodą nie grzeszą a ta jest całkiem spoko. Jednak - podwójna carbonowa sztyca Ergon/Canyon mi osobiście bardziej by pasowała. A mostki - tutaj też od razu kojarzą mi się paskudne regulowane, ten wygląda niepozornie. A teraz jest rynek na takie graty, gravele dalej modne (podobno to ostatni rok ) i jeśli komuś mało komfortu to taki zestaw jest ciekawym wyborem tak czy inaczej dla mnie ciekawostka, nigdy nie potrzebowałem i nie potrzebuję, 2 foxy zastępują mi amortyzowaną sztycę i mostek alpina wygląda solidnie ale przewiewnością pewnie nie grzeszy. Cena "taka se", wolę swojego Fluxa
  4. Burns wspominał o nowym KS. Ja też się zgadzam ale z ceną... no nie wiem. SJE073 kosztuje niby ok 10kzł, może Seiko na zachętę wypuszcza limitkę w promocyjnej cenie z tym mechanizmem ale to też byłby strzał w kolano, gdyby nagle go wprowadzili do szerszej sprzedaży za 2/3 wyższą kwotę. A może jestem po prostu niepoprawnym optymistą GS leci do góry i oddala się od Seiko więc w tą dziurę coś upakują i też się sprzeda
  5. co do kasku - każdy ma swoje zdanie i tutaj można zakończyć dyskusję. Jedni wolą się zabezpieczać, inni wolą bez. Jednym się udaje bez przygód a ktoś inny się sparzy, takie życie Moje 3 grosze odnośnie jazdy po bułki do sklepu i porównania do samochodów - w aucie mamy pasy, jedni jeżdżą z zapiętymi, inni na szrocie wyciągają same wtyczki żeby auto nie wyło bo pasy nie zapięte. Ja już blisko 10 lat temu zaliczyłem czołówkę samochodem, auto do kasacji, maj, piękna pogoda, prosta droga, dobra widoczność. Gość mi zajechał drogę, jak się tłumaczył - po prostu się zamyślił, skręcił w lewo, ja w sumie nie miałem nawet jak zareagować. Od tamtej pory bez pasów po prostu nie jadę i ze mną też nikt nie pojedzie jeśli pasów nie ma zamiaru zapinać, do auta nikogo na chama nie zaciągam. Kilka lat wcześniej sąsiedzi kumpla - wracali znad morza, zrobili kilkaset km. 2km od domu, zatrzymali się w przysłowiowym sklepie - byli niemal pod domem, po co zapinać pasy. Niecały kilometr od domu zaliczyli wypadek. Jak to mówią, licho nie śpi. Z kaskiem jak z pasami bezpieczeństwa - są po to by ich używać ale każdy ma nadzieję, że nigdy nie będzie musiał opowiadać, że dzięki temu teraz jest tu i teraz. To, że ktoś starł nos o zjazd - na to są fullface ale tak czy inaczej - nic nie daje 100% gwarancji, nawet prezerwatywy. A ludzie jednak ich używają. widzieli?
  6. jak sobie wpiszę to też znajdę foty co nie zmienia faktu, że w jakichś trailach, enduro itp królują Santy, Ibisy, Yeti czy Pivoty
  7. nie wiem czy nie wywindowałeś zbyt mocno tego mechanizmu, nie będzie wtedy zbyt mocno dreptał za GS? Po Seiko można się wszystkiego spodziewać ale aż tak to chyba nie. Może kiedyś "wykastrują" MM300 tym 6L
  8. BMC robi fajne rowery, foty szos dość często przewijają się w necie, mtb chyba jeszcze nie widziałem niezła maszyna co do Orbei to może z tym xc nieco się pospieszyłem, szczerze powiem, że patrzę teraz na www Orbei i nie wiem co to było ale być może, że to była Alma
  9. wczoraj widziałem jedną Orbeę (jak to napisać? ) ale xc ht. żółta wymiata, jeździłbym
  10. 6L chyba nie prędko rzucą na szerszy rynek o ile wogóle, raczej zostanie dla limitek jako jeden z bonusów względem standardowych wersji na 6R
  11. Hah nie zanosi sie na szybkie zakupy więc na sprzedaż tym bardziej
  12. endurance na oponie 35c z tarczowymi heblami
  13. taki jest plan ale kiedy będzie realizowany tego nie wiem
  14. Mnie też bolała cena, takie życie Full na szuter bo mam tylko jeden rower i jeżdżę nim wszędzie
  15. ja też w górach nie mieszkam ale nawet na zwykłej płaskiej szutrówce czuć przewagę fulla. Jak kumpel na ht musi podnosić tyłek i na chwilę stanąć na pedałach bo trzeba przejechać jakiś dołek to ja nawet nie zwracam na to uwagi ja też jakoś specjalnie go nie wykorzystuję ale tak jak dzisiaj - jestem zadowolony z tego, że mam pełny zawias
  16. fuel przy turystycznym tempie toczy się bardzo lekko, sam byłem zaskoczony ale jak przychodzi utrzymać wyższą prędkość to włożona siła rośnie w kwadracie do przyrostu prędkości x-caliber lżej się toczył ale tam miałem nabite po 3 atm, tutaj szersza opona i okolice 2 atm. Nawet na płaskich szutrach fuel ma przewagę bo zawias wybiera nierówności. Asfalt to tak z musu trochę, po prostu jedzie i tyle ale szczerze - nie mam ochoty kręcić fuelem kółek po 60km asfaltami wokół komina jak to miało miejsce x-calibrem
  17. w końcu udało się pojeździć Fuelem po Jurze. W końcu było trochę miejsca żeby szybciej pojechać w dół i przetestować heble. Prawa klamka na postoju dalej pompuje ale podczas jazdy - rower hamuje tak jak chcę, tył blokuje kiedy tego chcę, jestem mega zadowolony z Zee. Do tej pory działały i tyle, przy większych prędkościach rozwijają skrzydła. A poza tym trochę powpychane, trochę pozjeżdżane, zaraz jadę jeszcze zrobić mały objazd wokół komina
  18. Dziwne imię wybrałeś dla tego żółwia
  19. pisałeś o eBayu - jeśli zegarek jest o 2tys km ode mnie - to niezła wycieczka Wiadomo, można zaplanować przy okazji wczasy, tłumaczyć, że jedzie się przecież po spełnienie marzeń itd - tylko wtedy raz - doliczając koszty wyprawy do ceny zegarka robi się już "drogo", dwa - kto tak w ogóle robi? Prawo zwrotu masz zawsze ale jeśli kupujesz zegarek za 4kzł chociaż wiesz, że powinien kosztować 7kzł i mentalnie nastawiasz się, że to shit ale może nie będzie tak duży i jednak zostanie - szkoda nerwów. Kupując vintage KS czy GS z Japonii - można lecieć po zegarek ale... myślę, że każdy sobie dopisze "ale". Inna sprawa - jakiś czas temu był tutaj podlinkowany obszerny materiał z czyjejś wyprawy do JP i wyszło jasno, że nawet będąc tam nie jest łatwo kupić oryginalne, dobrze utrzymane vintage KS/GS. W promocje typu "GS wart 30k do kupienia za 5k" nie wierzę
  20. taa, dobrze wyglądająca używka. Wszystko fajnie jak się tak pisze na luzaka, jak masz już wydać 4kzł (dla jednego to jak wyjście na piwo ale załóżmy, że trochę odkładałeś na zegarek) to zakup używanego zegarka w niewiadomym stanie to trochę jak gra w ruletkę. Jaką masz gwarancję, że koperta nie była picowana przed sprzedażą bo zegarek był obijany? Jakieś uszkodzenie mechanizmu - nagle okazuje się, że zakup zamienił się w "never ending story". Ja jak stałem przed zakupem SDGM to też mocno zastanawiałem się czy nie kupić vintage GS a raczej KS. Za "nieco" większe pieniądze rozumiem dołożenie 10-20% zakładanego budżetu a nie 400%. Cocktail - oglądałem w TT, bardzo fajny zegarek ale sry - w/w SARXa można przyrównać do SDGM ( ta sama bransoleta, po fotach domyślam się, że szlify koperty też na tym samym albo porównywalnym poziomie) i po prostu cocktail nie ma podejścia.
  21. na mecie maratonu a świeżutki jakby po bułki wyskoczył
  22. ja w tym roku jeżdżę dużo mniej niż w zeszłym ale planuję nieco zagospodarować urlopy na wypady rowerowe. Dzisiaj wpadło 45km, 50:50 lasy i asfalty. Średnia 19.5km/h, max 43. jakieś liche foty z majówki scottem jeździ koleżanka - teraz jest problem - gdzie dostać różowe opony 26 cali dzisiaj praktycznie mnie zajechała, ja w tym roku robiłem raczej trasy po 20km wokół domu, ona zimą pilnowała trochę kondycji na siłowni. Dzisiaj u mnie tętno czy oddech - lajtowe ale 4-głowe odmawiały posłuszeństwa.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.