Faktycznie w przypadku tego zegarka "na żywo" wiele zyskuje. To co mnie urzekło najbardziej to prosta forma + piękna głęboka czerń tarczy, która bardzo ładnie kontrastuje z bielą cyfr/detali. Generalnie wrażenia rewelacyjne ALE nadal/cały czas chodzi mi po głowie Mark XV (może uda mi się dokupić XV-tkę do pary). W moim odczuciu Mark XV jest bardziej "historyczny" a XVII jest nowocześniejsza i taka bardziej "zadziorna" (ze względu na zmieniony kształt wskazówek i nietypowy datownik). Chyba najlepiej będzie się prezentować na pasku kevlarowym.