Ten to dopiero by naKręcił... Swoją drogą nie ma się co dziwić, że pan prezes kupuje sobie drogie rzeczy - w tym zegarki. Przecież mu się należy. Poza tym go stać - pierwsza rzecz, jaką zrobił po dorwaniu się do stanowiska było podwyższenie sobie pensji z marnych 40 tys zł na trochę (ale tylko trochę) lepsze 50 tys. zł... Nie tak łatwo będzie go oderwać od "koryta", mimo iż mówił, że nie jest przyspawany do stołka...