Wszystkie zapachy kupowałem w ciemno z ciekawości. Słyszałem o nich w opowieściach - moi dziadkowie używali Przemysławki, Derby a wcześniej niedostępnej już niestety Prastarej. Musiałem spróbować i nie żałuję.
Najmocniejszym zapachem w tym zestawieniu jest Derby. Na co dzień polecam Consula (płyn po goleniu i woda - niestety zaprzestano produkcji kremu do golenia) - dosyć łagodny i przyjemny zapach. Przemysławka - klasyka!
Ceny są baaardzo przystępne, żeby nie napisać, że śmieszne. Jeśli chcecie się dowiedzieć, czego używali Wasi dziadkowie i ojcowie warto spróbować.
Nie chciałbym zabrzmieć jak przedstawiciel handlowy firmy ale mimo, że mam całą półkę markowych francuskich wód toaletowych, te, śmiesznie tanie i kiedyś bardzo popularne zapachy sprawiły mi wielką radochę