Odcinając się od offtopowych dywagacji, przechodzę do meritum tematu. W związku z dzisiejszym wieczornym %diving'iem musiałem założyć czasomierz w 100% odporny na działanie ..hmm płynów:
Właśnie pożywiam się szklaneczką malta, pomimo tego, że większość ważnych dla mnie spraw nie jest ok, zdaję sobię sprawę, iż jest to tylko krótkotrwały fragment mojego jestestwa, więc w sumie jest okej i nie narzekam, czego i Wam życzę.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.