Dzisiaj znalazłem trochę czasu i oczyściłem lekko zegarek. Na początek "trzymadełko" i klucz: Następnie zdjąłem pierścień oraz poluzowałem śrubkę trzymającą wałek: Zegarek już podzielony na "składowe": Tarcza nie wyglądała za ciekawie: Aby ją wyczyścić chciałem zdjąć wskazówki: Niestety nie udało mi się zdjąć ostatniej wskazówki, za cholerę nie chciała zejśc. W efekcie zdjąłem tarczę razem ze wskazówką nałożoną na wałek, z kołem zębatym od spodu tarczy. Od spodu tarcza była nasmarowana tłusto, nie miałem żadnych smarów więc nie myłem jej całej, tylko z powrotem nałożyłem na werk i mozolnie wacikami moczonymi w wodzie z mydłem kawałek po kawałku umyłem tarczę: Tarcza już po nałożeniu wskazówek: Składam całość do kupy: ..i pojawia się spory problem. Po włożeniu wałka naciągu zakręcam śrubkę, jednak wcale się nie wkręca, tak jakby zerwała gwint - kręci się cały czas, nie ma oporu. Wałek się nie trzyma. Ostatnia pozycją w jaką udaje mi się go wepchnąć - czyli ta do nakręcania - staje się pozycją "hack" - do ustawiania czasu. Panowie liczę na waszą pomoc :!: Po umyciu kopert i spolerowaniu szkła prezentuje się nieźle - choć zdjęcie mi nie wyszło: