Chrumekk, kilka spraw, żeby było jasno. 1. Nie "automaty", tylko wyświetlacze LCD, tudzież cyfrowe, jeśli już 2. Wybacz, że Cię zganię, wiem, że bycie w wieku piętnastu lat ma swoje prawa, miałem w szkole uczniów zarówno starszych, jak i młodszych od Ciebie, ale niestety, aż mnie w oczy kłuje, gdy widzę tak okrutne obchodzenie się z polszczyzną, a więc po kolei, chociaż wiem, że to off-top: - nie "kupywać" tylko "kupować"; - "nie tylko dla swagu" - a co to u licha ma znaczyć? To jakiś młodzieżowy slang, podejrzewam, ale wyjaśnij mi co to znaczy "dla swagu"; - nie "pożądnego", tylko "porządnego"; - nie "Polskie", tylko "polskie" - przymiotniki piszemy małą literą. - nie "dokońca", tylko "do_końca" - to piszemy rozdzielnie. Jeszcze raz pardon, bo to nie ma nic wspólnego z tematem, ale szanujmy nasz język, droga młodzieży, to tak na przyszłość :] A co do zegarka, to od siebie na wstępie poleciłbym coś, co będzie proste, niezawodne i nierujnujące kieszeni, czyli nieśmiertelne klasyki: DW-5600E, nieco bardziej pancerny i miltarny DW-6900, albo również niezgorszy DW-9052. http://allegro.pl/zegarek-casio-dw-5600e-1ver-g-shock-i2482163995.html http://allegro.pl/casio-g-shock-dw6900-1v-polecam-i2480075657.html http://allegro.pl/casio-g-shock-dw-9052-1v-gwar-3-lata-i2486481762.html Z tego wszystkiego na chudy nadgarstek najlepiej będą się nadawały DW-5600 i DW-9052. DW-6900 lepiej się układa na nieco grubszej łapie (jak dla mnie ponad 19 cm). Poza tym DW-6900 czy DW-9052 będą na pewno wyodniejsze w obsłudze (operowanie przyciskami, centralny przycisk podświetlenia) niż DW-5600, którego lubię, ale można sobie na nim połamać paznokcie czasami.