Pasek parciany na deszcz jest ok, czemu nie? Może zamoknie, ale z reguły szybko wysycha, to jest syntetyczny materiał, więc nic mu się nie stanie. Za to gdy jest ciepło i człowiek się poci, to paski z tkanin nie lepią się tak do skóry jak guma, czy żywica syntetyczna. Tkanina lepiej oddycha. Poza tym moim zdaniem paski materiałowe bywają wygodniejsze od gumowych. Najwygodniejszy jest pasek skórzany, ale wadą jego jest to, że zamoczony długo schnie, a niektóre rodzaje skór źle znoszą zamoczenie - mogą farbować, rozłazić się, itp. O pasek skórzany warto dbać, żeby nie popękał, można stosować różne środki, olejki, tłuszcze, mydło glicerynowe do czyszczenia, itp. Chyba, że komuś nie zależy, to sobie po prostu kupi nowy - sęk w tym, że skórzane paski do G-Shocków są drogie i niezbyt łatwo osiągalne Pasek materiałowy można spokojnie uprać, gdy zaśmierdnie lub się dramatycznie ubrudzi. Poza tym jeśli chodzi o wygodę, to nawet z paskiem gumowym, wszystko zależy od modelu zegarka i tego jak "leży" na nadgarstku. Np. Casio DW-5600E ma na tyle dobrze rozplanowane kąty wyjścia paska od bezela, że leży mi znacznie wygodniej niż prawie taki sam GW-M5600-1ER. Tak samo dobrze leży mi GW-5600J, ale już takie modele jak DW-6600, czy DW-6900 na oryginalnym gumowym pasku leżą mi (cytując wypowiedź jednego z forumowiczów) "jak proteza" - cały czas coś czuję i nie jest do końca wygodnie. Do DW-6900 uszyłem sobie własnoręcznie pasek parciany, na potrzeby noszenia w górach na rękawie kurtki i okazało się, że jest on o wiele wygodniejszy niż gumowy, a latem założony na gołą rękę, nie powodował pocenia się pod spodem.