3 minuty w ciągu jakiego okresu? Jeśli na rok, to się mieścisz idealnie w normie podanej przez producenta (którą jakby nie było, masz w instrukcji), czyli +/- 15 sekund miesięcznie. Można sobie policzyć, 12 miesięcy x 15 s = 180 s, czyli 3 minuty, hehe Inna sprawa, jak Ci wali 3 minuty na miesiąc, wtedy znaczy, że ktoś we fabryce źle wyregulował potencjometr napięcia w oscylatorze kwarcowym w tym egzemplarzu Generalnie jeśli masz problem ze śpieszeniem zegarka, to możesz po prostu codziennie go sobie ręcznie synchronizować np. z internetowym zegarem atomowym (łatwo znaleźć przez Google) - co wieczór, albo co dwa dni "obcinasz" mu tę nadmiarową sekundę, którą w tym czasie przyśpieszy i tyle. Ja tak robię z większością swoich G-Shocków, z których każdy śpieszył w zakresie od 4-5 do 60 (!) sekund miesięcznie. Celowo napisałem w czasie przeszłym "śpieszył", bo jak już napisałem jakiś czas temu, odkryłem sposób jak samodzielnie wyregulować sobie dokładność G-Shocka, wymaga to jednak odkręcenia dekla - nie polecam do zegarków na gwarancji. Ja swoje regulacje robiłem tylko na tych Casio, które kupiłem jako używki, w których już ktoś nie raz grzebał, więc mogłem i ja w nich trochę podłubać. Dość powiedzieć, że udało mi się np. wyregulować swojego DW-6900, który śpieszył całą 1 s dziennie (czyli 30 s miesięcznie) do poziomu +0,5 s na 8 dni, czyli może jakieś +2,5 s miesięcznie wyjdzie. Większość pozostałych "G" też udało mi się sprowadzić do przyzwoitego poziomu śpieszenia, niektóre są nadal w trakcie pomiarów i są doregulowywane co jakiś czas, bo to się dzieje metodą prób i błędów. W każdym razie rezultat ok. +5 sekund miesięcznie, jaki udało mi się uzyskać ze śpieszącego +30 s DW-5400 można uznać za niezły Tak czy siak - fabryczne G-Shocki potrafią chodzić bardzo różnie i to jest normalne. Jeśli przyśpieszenie/opóźnienie fabryczne mieści się w +/- 15 sekundach miesięcznie, to nie będzie powodu do reklamacji. Jeśli więcej w obie strony - myślę, że można spróbować reklamować. Ja wiem jak sobie z tym radzić samemu, więc w przypadku niektórych swoich "G", które są jeszcze na gwarancji, poczekam aż gwarancja minie i sam je sobie podreguluję. A na razie polecam np. codzienną lub cotygodniową ręczną synchronizację z zegarkiem atomowym. Zajmuje to kilka sekund, a pozwala utrzymać tygodniową odchyłkę w dopuszczalnych normach