Cóż, z G-Shockami prawda jest taka, że kupuje się je zasadniczo oczami. Mnie osobiście ten model się po prostu nie podoba wizualnie, ale to tylko moja opinia. Jeśli Tobie się podoba, to go bierz, jeśli tylko masz ochotę na niego wydać pieniądze. Po prostu ideą każdego G jest to, że ma być bardzo wytrzymały i bardzo wodoszczelny. Większość wspólnych funkcji, jakie te zegarki posiadają, to odmierzanie czasu (z moich doświadczeń wynika, że bez Waveceptora mogą mieć odchyłki nawet do sekundy na dobę), stoper, timer (w niektórych niestety tylko 60-minutowy, ustawiany w pełnych minutach - MINUS!), alarm (od 1 do 5), podświetlenie (Elekstroluminescencyjne lub diodowe - wbrew pozorom bardzo efektywne, a żrące mniej energii niż EL), ponadprzeciętną wytrzymałość i wodoodporność. Niektóre z G są analogowe lub analogowo-cyfrowe, itp. Poza tym są modele (np. należące do grupy "Masters of G"), które różnią się pewnymi dodatkowymi funkcjami, np. Riseman - wysokościomierz, barometr, termometr, itp. Wszystko to można znaleźć choćby na Wikipedii. http://pl.wikipedia.org/wiki/G-Shock Nowsze modele posiadają takie udogodnienia jak Waveceptor (synchronizacja radiowa zegarem atomowym) czy Tough Solar (zamiast baterii - wymienny akumulatorek zasilany energią słoneczną - ponoć starcza na dłużej niż zwykła bateria). Generalnie warto poświęcić nieco czasu na przejrzenie w internecie, co dany model posiada (tak, trochę to zajmuje, ale warto) - choćby zrobić sobie przegląd G-shocków na Allegro, tam mają wypisane wszystkie funkcje), a następnie wybrać sobie ten, który nam się najbardziej podoba (ja na przykład lubię klasyki w stylu modeli 5600, 6600 czy 6900), sprawdzić czy da się go kupić taniej niż w Zibi, a potem... kupić i cieszyć się nim przez lata - pod warunkiem odpowiedniego serwisowania, np. wymiany baterii z testem wodoszczelności, wymiany uszczelek, itp. Ot i wszystko