Jeśli chodzi o noszenie zegarka zimą, zwłaszcza w górach, to ja robię tak, że zegarek noszę na wierzchu, na rękawie. Tyle, że wymaga to dorobienia sobie we własnym zakresie przedłużki do paska, która umożliwiałaby założenie zegarka na kilka warstw materiału - bielizna, polar, kurtka, czy tam jakiś belay, itp. Ma to ten plus, że nie trzeba się motać z wygrzebywaniem zegarka spod rękawów, gdy mamy na sobie rękawice, w rękach kijki trekkingowe, itp. Pierwotnie uszyłem sobie od podstaw przedłużony parciany pasek na rzep, ale okazał się nieco za krótki na noszenie na kilka warstw odzieży zimowej, dlatego niedawno nieco pomajsterkowałem i ze starego i zniszczonego paska do G zrobiłem sobie przedłużkę, którą można dopinać do zwykłego paska: To nam daje dodatkowe kilkanaście centymetrów obwodu: W razie czego można to w każdej chwili odpiąć i nosić zegarek normalnie na nadgarstku na swoim normalnym pasku No i pasuje to do każdego G-Shocka, który ma pasek i sprzączkę szerokości 20 mm, np. do 5600 też Jak się komuś chce pomajsterkować, to polecam, wielce przydatny patent, zrobiłem sobie takie dwie, jedną dłuższą (na zimę i nie wiadomo ile warstw ubrania) i krótszą - na lato, gdy jednak trzeba jakąś kurtkę założyć. Jeśli zaś chodzi o zegarki na wąski nadgarstek, to zdecydowanie polecam GW-M5600 - kąt "wyjścia" paska z bezela ma niemal stworzony do wąskich nadgarstków, nawet bardziej niż DW-5600. 6900 to już zdecydowanie zegarek na większą łapkę