Czy naprawdę wierzysz w to, że w tenisie przed wprowadzeniem ery "hawk eye" nie było pomyłek sędziowskich? Konia z rzędem temu, kto z odległości kilkunastu metrów jest w stanie stwierdzić, czy piłka tenisowa była styczna z linią kortu. McEnroe to wykłócał się z sędziami, bo obciążał ich za swoją słabą grę?
A co do siatkówki, to najczęściej zawodnicy przyznają się do błędu jak przeciwnik bierze challenge (albo i nie, bo chcą zyskać czas na odpoczynek, wybicie przeciwnika z rytmu, itp.) A pamiętam, że kilka decyzji sędziowskich po challengach w siatkówce też było mocno kontrowersyjnych.
Oczywiście, że w piłce nożnej jest wiele rzeczy złych, ale obciążać za to dyscyplinę i pisać, że to chory sport, to już chyba lekka przesada. Przypomnijmy sobie rok 1988 i finał biegu na 100 metrów na IO w Seulu. Jak się okazało później wszyscy jego uczestnicy byli nakoksowani, a nie słyszałem propozycji typu "zlikwidujmy biegi na IO". Podobnie podnoszenie ciężarów, o kolarstwie już nie wspomnę
Tak więc piętnujmy pewne zachowania, a nie dyscyplinę.
A z kibolami należy postąpić jak w Anglii w latach 80-tych (chociaż na meczach reprezentacji dalej mają z nimi kłopot)
Piłka nożna to gra dżentelmenów rozgrywana przez chuliganów, a rugby to gra chuliganów rozgrywana przez dżentelmenów