Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Olo_H

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    95
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Olo_H

  1. Zawsze mi się podobał, niestety nie na mój nadgarstek
  2. Przez chwilę zgłupiałem dlaczego Maradona ma koszulkę Milanu 😂
  3. Olo_H

    Pogadajmy o samochodach :-)

    W v90 plug-in też jest taka opcja, z tym że bateria nie może być rozładowana
  4. Wydaje mi się, że trochę czymś innym jest określenie "perfekcyjnie wykonany", bo tutaj mówimy bardziej o kwestiach obiektywnych - jakość wykonania, dokładność szlifów, kątów, itp oraz inne elementy wykonania, a czymś innym stwierdzenie "perfekcyjny", które jest już bardziej subiektywne. Jeśli mówimy o "perfekcyjnie wykonanym" to praktycznie wszystko da się zmierzyć, porównać, itp. Przy "perfekcyjnym" zaczynamy wchodzić w kwestie typu komfort noszenia - dla każdego inny, kształt koperty, wielkość zegarka czy nawet wygląd tarczy i ilość elementów na niej. Dla jednego perfekcyjnym zegarkiem będzie Sub z datą, dla drugiego Sub bez daty, a dla kogoś jeszcze casio lub garmin bo jest dokładniejsze i nie trzeba odkładać do rotomatu a jeszcze zmierzy mi ciśnienie😉 A tu się nie zgodzę, bo uważam, że ten rolexowy "nudziarz" nie ma tego "czegoś" co ma slgw007 😁
  5. I to jest ważne, a nie nasze dyskusje 😂😂😂
  6. I w takiej sytuacji rozumiem Twoje podejście. Moja sytuacja była zupełnie inna (też trochę się z bankiem szarpałem ale chodziło o inne rzeczy), dlatego inaczej podszedłem do tematu rozliczenia z bankiem. Dostałem to co chciałem, na określonych zasadach, pojawiła się możliwość rozliczenia z bankiem i skorzystałem z niej. Ty masz dyskomfort słysząc "uczciwe" w kontekście rozliczenia z bankiem, ja miałbym dyskomfort twierdząc, że na czas podpisania umowy, ktoś wyjął mi mózg z głowy i nie wiedziałem co robię.
  7. Też o takich przypadkach słyszałem, ale akurat mnie to nie dotyczyło. Znam też przypadki pracowników banków, którzy "sprzedawali" kredyty walutowe ludziom, a później szli do sądu ze swoim kredytem i zeznawali, że nie zdawali sobie sprawy z ryzyka walutowego. Opisuję moją konkretną sytuację i moje podejście . Nie czułem się oszukany przez bank w którym wziąłem kredyt, była to moja świadoma decyzja żeby wziąć franki, byłem świadomy ryzyk. Dlatego uznałem że ugoda z bankiem jest dla mnie rozwiązaniem akceptowalnym
  8. Tak jak napisałem wyżej. Brałem kredyt walutowy (akurat chf) z pełną świadomością ryzyk które się z tym wiążą- stopy procentowej, kursu walutowego, itp. Zdecydowałem się na franki, a nie na pln. Przez kilkanaście lat spłacałem kredyt którego oprocentowanie momentami wynosiło poniżej 0.1% w skali roku. Uznałem że ugoda, którą zawarłem z bankiem była uczciwa - dostałem kredyt, korzystałem z niego więc logiczne jest że ponoszę z tego tytułu pewne koszty. To jakby zachował się bank w stosunku do mnie gdybym nie spłacał kredytu to inny temat. Ale chyba nie wierzysz w to, że banki pokrywają koszty kredytów frankowych ze swoich utraconych zysków. Jest dla mnie oczywiste że płacę za to w kosztach obsługi w banku tylko w innej pozycji A poza tym może będę niepopularny, może nawet wredny, ale osobiście uważam, że zdecydowana większość kredytobiorców frankowych (i nie tylko frankowych) doskonale wiedziała na co się pisze, ale jak mawiał Gordon Gekko "greed, for a lack of better word, is good" i liczyli że zarobią. Jakoś nie słyszałem o procesach kredytobiorców jak złotówka się umacniała wobec innych walut. Dziwnym trafem temat ruszył dopiero jak "poleciała na pysk". A co do oportunizmu - to tak skorzystałem z okazji która mi się nadarzyła i miałem relatywnie tani kredyt przez kilkanaście lat
  9. Powiem tak, z racji wykonywanej pracy i wykształcenia miałbym problem ze spojrzeniem w lustro gdybym miał twierdzić, że nie miałem pojęcia o ryzyku walutowym związanym z kredytem we frankach. Była to moja decyzja żeby taki kredyt wziąć i akceptowałem ryzyka. Dodatkowo nie analizowałem kosztów kancelarii prawnej, ale patrząc na wiadomość od kolegi comway wcale nie jestem przekonany że zyskałbym tak wiele. A odpowiadając na Twoje pytanie, pewnie bym z tej abolicji skorzystał 😊
  10. Tak, ale uznałem że koszt kredytu za kilkanaście lat korzystania z niego jest uzasadniony, a nie były to aż tak wielkie pieniadze
  11. Osobiście dogadałem się z w ubiegłym roku z bankiem na zasadzie "stanu teraźniejszego", czyli w praktyce wyszedł kredyt w złotówkach oprocentowany tak jak kredyt frankowy. Uznałem, że jest to opcja uczciwa i nie ma sensu czekać kilka lat na wyrok sądu. Praktycznie od razu dostałem zaświadczenie z banku do wykreślenia hipoteki
  12. Zastanawiam się jakie były kursy na taki wynik
  13. Zgadzam się w 100%. Rozmiar zegarka to jedno (w sensie 38, 40 czy 45mm). Druga rzecz to jego grubość , kształt koperty, pasek czy bransoleta, itp. Mam zegarki w różnych średnicach i podstawa to jak leży na nadgarstku, a nie "czysty" rozmiar
  14. A ja nie ukrywam, że nie umiem "dorosnąć" do "cyklopa". Jak na razie ten element skutecznie odrzuca mnie od większości rolków. A drugą sprawą jest polityka sprzedażowa (chociaż nie wiem czy tu bardziej nie kruk) - jeżeli po raz n-ty słyszę że listy są zamknięte to zaczynam patrzeć na inne marki. I żeby nie było off topic
  15. Olo_H

    Pogadajmy o samochodach :-)

    https://www.instagram.com/reel/DY1zZv-qVjO/?igsh=eGRmaHVweGY2aGdo
  16. Olo_H

    Walka o polszczyznę

    I to wszystko ASAP 😄😄😄
  17. Miłego nadchodzącego weekendu 😊
  18. Jak do tej pory nie mam żadnych zastrzeżeń. Co prawda nie weryfikowałem na ile trzyma dokładność, ale nie zauważyłem dramatycznych odchyleń. Staram się go nakręcać, ale niekiedy zdarza się, że kilka dni jest nieużywany i zatrzymuje się. Nie sprawdzałem też czy rezerwa chodu rzeczywiście trzyma 80 godzin. Ale nie zmienia to faktu, że od listopada to chyba mój najczęściej ubierany zegarek, przynajmniej do granatowych garniturów lub zestawu typu granatowa / niebieska marynarka i dżinsy. A pliszka robi super robotę przy nakręcaniu - gębą sama się śmieje patrząc na nią
  19. Olo_H

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Prawdę mówiąc nie za bardzo wierzę w te 700km zasięgu. Równie wiarygodne jak podawane zużycie paliwa na 100km
  20. Olo_H

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Jak jadę w dłuższe trasy autostradą albo eską to przełączam akumulator z trybu auto na podtrzymywanie i dopiero po zjeździe z "szybkiej" trasy włączam z powrotem auto. Z moich doświadczeń wynika, że nie ma większego sensu jazda na akumulatorze z V=120 bo szybko się wyładuje, a lepiej mieć potem akumulator na dojazd drogami "lokalnymi" do celu
  21. Olo_H

    Pogadajmy o samochodach :-)

    Daj znać jakie będziesz miał spalanie. Chciałbym porównać do mojej v90. Przy okazji pamiętaj żeby na trasie zarządzać użyciem akumulatora. Według mnie ma to sens 😊
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.