O ile się nie mylę, opisywałeś wyjmowanie wałka naciągu Zarii i Sławy, które mają sprężynujący przycisk. Więc, jeśli pozwolisz, dam krótki "guide" dla Blonexa: Przede wszystkim trzeba dobrze się przyjrzeć mechanizmowi i pomyśleć co i jak właściwie chce się robić. Przygotowanie "warsztatu", materiały pomocnicze, światło - patrz fotorelacja Wocia. Przed wyjęciem mechanizmu dobrze jest zwolnić sprężynę - choćby dlatego, ze łatwiej to zrobić gdy koperta i wałek naciągu są na miejscu. Trzeba mocno przytrzymać koronkę naciągu i odsunąć zapadkę sprężyny- zwykle jest widoczna na wierzchu mechanizmu. Teraz delikatnie popuszczać koronkę, żeby sprężyna nie rozwijała się za szybko - jeżeli się zanadto rozpędzi, wewnętrzny jej koniec może trwale odłączyć się od osi i jest gratis robota na własna prośbę. Przy odrobinie szczęścia można nawet zaliczyć wymianę sprężyny. Dlatego szczęścia, że taka sprężyna pewnie i tak niedługo by poszła w diabły. Przy pracy należy przede wszystkim uważać by nie nacisnąć na balans. Jego oś jest dość delikatna. Zatem jeśli nie zamierzasz zaliczać całej nauki na własnych błędach w jednej sesji - na początek trzymaj się od niego z daleka. Na obrzeżu mechanizmu, najbliżej wyjścia wałka naciągu, jest umieszczony przycisk z "dołkiem" lub przypomoinający mały wkręt bolec. przycisk należy wcisnąć do oporu stępionym szpikulcem. Trzymając wciśnięty przycisk należy ostrożnie wysunąć wałek z koronką - powinien poruszać się luźno. Inne zegarki mają wkręt (a właściwie bolec z gwintem). Trzeba odkręcić go ze dwa obroty i sprawdzić czy wałek daje się wysunąć bez oporu. Jeśli nie, luzować po pół obrotu i próbować wyjąć wałek - żadnego ciągnięcia itp zabiegów. Nadmierne odkręcenie bolca powoduje spadnięcie dżwigni nastawnika - wtedy zwykle już trzeba zdjąć tarczę i wykonać troche dobrej, nikomu niepotrzebnej roboty :wink: Nastawnik wygląda tak: http://img118.imageshack.us/img118/4666/re...owanie12am3.jpg Istnieją też inne wynalazki na mocowanie wałka naciągu - rozmaite blokady i zapadki. Zwykle jest koło nich strzałka, podpowiadająca co z tym zrobić lub o jaki kąt obrócić. Mechanizm może być zamocowany w kopercie na wiele sposobów. W przypadku Pobiedy Wocia mechanizm z tarczą wychodzi od strony szkła. Tu szkło trzeba usunąć (i przeważnie wyrzucić) - inne stare zegarki mogą mieć szkiełko w oprawce. Jeśli planujesz zdjęcie wskazówek, dobrze to zrobić póki mechanizm jest w kopercie. Na fotce w opisie widać fachowe zdejmowanie wskazówek przyrządem. Można też poradzić sobie, podważając kołnierze wskazówek równo z obu stron dwoma ostrymi wktętakami, uprzednio podkładając papier by nie uszkodzić tarczy. W Pobiedzie na fotkach mechanizm był zamocowany do koperty dwoma wkrętami z szerokim łbem - miejsca na nie bez trudu znajdziesz na zdjęciu złożonego mechanizmu. Inne zegarki mają mechanizm w dodatkowym pierścieniu - calość wychodzi "do tyłu" po wyjęciu wałka naciągu. Mechanizm wielu zegarków damskich wychodzi z koperty razem z tylnym deklem, stanowiącym obudowę mechanizmu, więc nie trzeba wyjmować wałka naciągu. Zdejmowanie tarczy też masz doskonale przez Wocia obfotografowane - na obwodzie mechanizmu są wkręcone kły, trzymające dwa słupki tarczy. wystaczy je poluzować i ostrożnie ściągnąć tarczę. Oczywiście i tu mogą być inne patenty: obrotowe rygielki, zdejmowane sprężynki blokujące itd. Kiedyś dwa dni kombinowałem z tarczą Timexa typu "one jewel"... A trzeba to robić ostrożnie, bo z reguły coś tam czeka pod spodem, by wydostać się na wolność. Szczególnie gdy robisz to pierwszy raz Dobrze jest przetrenować to sobie na jakimś wraku. J.