Widzisz, tu wolę się nie odzywać, albowiem w latach 70 - 80 MON (i prawdopodobnie MSW też) dysponował własnym biurem do spraw cichego importu. Kontaktując się z ITWL i WITU spotkałem sporo sprzętu, sprowadzanego na 100% z pominięciem central HZ - i nie zawsze chodziło o sprzęt "gorący". W latach ograniczeń COCOM nawet korzystaliśmy z ich usług. Za Twoją tezą o fałszerstwie przemawia sposób oznakowania tych Blancpainów: mianowicie wojsko NIGDY nie nanaosiło (ani nie zlecało naniesienia) oznaczeń wyłącznie na zamknięciach, deklach itp elementach ruchomych; oznaczenia musiały być umieszczone na obudowach lub szkielecie, a w przypadku zegarków na kopercie. W spisach sprzętu pod aktualnym numerem ewidencyjnym był podawany numer na sprzęcie, numer seryjny nadany przez producenta, jednostka na stanie któerj był sprzęt, a nawet numer jednostki dokonującej odbioru technicznego (słynne OTK). MEX? J.