Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jacek.

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2562
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jacek.

  1. Jacek.

    Jest okej

    A także o starej, brytyjskiej zasadzie, mówiącej że "pies, stek i kobieta są tym lepsze, im dłużej bite" :twisted: J.
  2. Cóż - tanie zegarki... J.
  3. Tak się dopytuję, bo z paczki od sprzedawcy dało się wydoić: - zegarek (zdjęta folia ze szkiełka) - papierek na nitce (tzw. przywieszkę firmową) - fakturę - folię bąbelkową w ilości wystrczającej do zapakowania pomnika Matejki. J.
  4. Tak przy okazji: co fabryka dołącza do Seiko 5? J.
  5. Ta Sława z poniedziałkiem - kwikwikwi, jak mawiał nasz Świń Morski na widok ogórka J.
  6. Gratuluję wszystkimi czterema łapami - też poluję na 2809 :wink: I to najlepiej właśnie starszego wykonania; chromowany i w genewskie paski. J.
  7. Przesadzasz - Chiny to dość stary kraj J.
  8. No właśnie: co to w ogóle jest "zegarek lotniczy"? Bo po co lotnikowi zegarek na rękę? Trzeba podać czas przy starcie, meldunku pozycyjnym czy lądowaniu. Trzeba być świadomym czasu lotu między obserwowanymi lub obliczonymi pozycjami. Trzeba też czuwać nad całkowitym czasem lotu - bo paliwo. Niekiedy trzeba też mierzyć czas w porcjach po 2 -5 minut, na pzrykład przy holdingu (samolot schodzi, latając po "stadionie"). Ale to wszystko z dokładnością w minutach. Pilot samolotu komunikacyjnego użyje zegara w samolocie albo w ogóle zda się na komputer FMSa. Pilot małego latadła zresztą też - kto tam będzie mankiet podciągał i ślepił na przegub. A pilot samolotu bojowego w ogóle ma obie ręce zajęte i nie może nawet przytrzymać drążka kolanami Zegar samolotowy zwykle ustawiony jest według czasu UTC, ma pomiar czasu lotu i ewentualnie ruchomą skalę minut. I to raczej wszytkie komplikacje, bo w locie nikt nie będzie wykonywał pzry nim skomplikowanych manipulacji ani mu się badawczo przyględał. Zwykle ma czarna tarczę i czytelne indeksy, dostosowane do rodzaju podświetlenia. Zatem jestem zdania, że "profesjonalny" zegarek lotniczy to tylko pewien styl - nic więcej. A że lotnicy lubią maksymalnie naćkane chronografy - to zupełnie inna sprawa :wink: J.
  9. Tu uwaga: niekiedy taka tubka zawiera nie smar, tylko białą i nieprzezroczystą pastę do radiatorów ("thermal compound"). Pasty takiej nie należy używać do uszczelek - może się zdarzyć, że uszczelka wypije smar i zostawi biały proszek, który będzie się plątał po werku. A piszę to dopiero dziś, bo właśnie otworzyłem taka malutką tubkę z napisem "smar silikonowy", zawierającą kitowatą pastę do radiatorów. J.
  10. Po ile i za ile miało się okazać, ale to kontakt okazał się "zdechły" - facet juz nie sprowadza smarów. Zamiast "2" i heavy otrzymaliśmy w prezencie po zakurzonym 100g pojemniku czwórki plus przeprosiny. A w Trewirze mogłem kupić dowolną Etsynthę po 10 euro za 100g, a różne Sololuby i Anchory po cenie kufla piwa. Tylko mi się nosić nie chciało... J.
  11. Taka prawda. Ruhla była o tyle genialną konstrukcją, że te rzeczy dawało sie zrobić bez demontażu mechanizmu J.
  12. Za późno Kłopot z wkrętakami za piątaka jest taki, że jedne są z makaronu a inne przehartowane. Ciekawe czy można jeszcze dorwać stare, dobre wkrętaki "do samodzielnego montażu" http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_01.jpg http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_02.jpg Z nowomodnych niezłe są te: http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_03.jpg Ze średnich i "patentowych" przydaje się komplet: http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_06.jpg http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_07.jpg edit: Oczywiście należy szukać zestawów osadzanych na zatrzask, nie na magnes !!! Przy okazji magnesów: jakiś czas temu koledze zamagnesował się Tissot - zwoje włosa przyległy i żadne egzekwie nie pomogły. No i siedząc wczoraj przy piwie po prostu przyłożyliśmy zegarek do ekranu monitora i parę razy wcisnęliśmy "degauss" (roznagnesowanie). Tissotowi przeszło jak ręką odjął. Metoda jest chyba bezpieczna; dziś popróbowałem tego degaussa trzymając palcem na ekranie szpilkę z miękkiej stali - siły są ledwo wyczuwalne. No i pensetki. IMO z cienkich do amatorskich robótek wystarczają trzy: http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_08.jpg jedna twardsza półmontażówka: http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_10.jpg Reszta to zwykłe duże pensety, cieńsze chwytki, szczypce boczne - wszystko zwykłe ze sklepu narzędziowego.. I potem taki zegareczek, capiący jak maszyna na trawlerze przetwórni, oddajesz powabnej klientce A pamiętasz takie małe Glashutte wielkości aspiryny? To była dłubanina. Ech, gdzie te oczy... Teraz to do moskiewskiego budzika trzeba lupy - i też mało. Bo i po co - przecież teraz eurourawniłowka jest aż do przesady. Ale dobrze byłoby wiedzieć ilu cwaniaków po kolei wysikało się do tej bazy J.
  13. Tak serio, to dobre pytanie Na pewno mają większy rozrzut parametrów i zawierają więcej zanieczyszczeń niz dedykowane smary zegarowe. Z tą biernością chemiczną nie byłbym taki do końca pewien; przeciez zawierają srodki zapobiegające nagarowi. Świeże elementy stalowe zakonserwowane aeroshellem po kilku miesiącach są łaciate (yzn mają szare plamy). Ze stabilnością też nie wiem - silnikowe oleje "syntetyczne" zawierają koło 70% olejów mineralnych. A jak capi przechodzony olej ze skrzyni wie każdy. Jescze mętniej sprawa się ma ze smarami stałymi. Nasmarowałbyś wałek naciągu np ŁT-43? Bo ja nie. Więc cóż dziwnego. że mam skrupuły... J. ps: niektórzy twierdzą, że w przemyśle motoryzacyjnym marketing obejmuje eliminację z rynku pojazdów używanych
  14. ostrożnie - nie z rury, najlepiej czyszczakiem. No wiesz, ja tak profilaktycznie - na zasadzie "że przez telefon strasznie kijowo widać" :wink: J.
  15. Zepsułeś mi efekt - chciałem doczekac do trzeciej i doedytować zakończenie w tym guście (zresztą nadmieniałem wcześniej o zlewkach z hangaru - to z grubsza to samo) A tak serio, jestem zdania że smary samochodowe powinny zostać w samochodach. Tym bardziej, że ich jakość bywa przedziwna - ot na przykład ostatni smród wokół castrola GTD, ale tylko tego rozprowadzanego w PL... J.
  16. IMO do mechaniki precyzyjnej nadają się co najwyżej oleje do przkładni automatycznych. Jako czyścidło. J.
  17. Zdarza się - pradopodobnie przy rozbieraniu zastniesz tam trochę rdzy. Spróbuj oszczędnie zwilżyć wałek i przycisk naftą z odrobiną oleju. Może być też tak jak podpowiada Staszek: domniemany "przycisk" jest skatowanym wkrętem. To też sie zdarza. W takim układzie też trzeba zmiękczyć naftą i próbować wykręcić to cholerstwo. Jak nie ma innej rady, trzeba nawiercić wiertłem 0,6mm i dorobić "grajcarek". Oczywiście trzeba wkręt potem wymienić, a werk oczyścić i nasmarować. J.
  18. Tu polecę Ci Sonax - co prawda w aerozolu, więc trzeba strzyknąć do miseczki i odczekać. Lepkościowo odpowiada mniej więcej "dwójce". Do wychwytów zegarowych (Grahama też) piekną sprawą są oleje z ceramidami. Trzeci rok ceramid testuje się na "erewańskim" w atmosferze knajpiano - kuchennej Ze smarów stałych zupełnie niezły jest smar silikonowy, rozprowadzany przez krajową firmę LEDA w plastykowych mieszkach. Do wałków naciągu i części współpracujących z plastykami zupełnie bezpieczny i stabilny. Aż sprawdzę. Epilamowanie zawsze uchodziło za trudne. BTW: A Etsynthę zamówiliśmy z kumplem "na spółę" - dwójkę i "heavysynth". J.
  19. Wskazówki są świetne. O ile widzę, fosforyzujące wypełnienie "poszło szczekać" i to wszystko. Jeśli masz naprawdę pewną rękę, jest na to netoda: otóż w sklepach wędkarskich sprzedają fosforyzujący lakier do spławików. Lekko zgęstniały lakier da się położyć od spodu wskazówki tak, by utworzył błonkę. Drugą warstwę - utrwalającą - można zrobić białym akrylem. Nienerwowo, bo akryle są wodne. J.
  20. Uprzedziłeś mnie o kłaki na piersi http://www.timepol.pl/ Najlepiej zadzwonić i pogadać - właściciele pochodzą ze starej rodziny zegarmistrzów. J.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.