Za późno Kłopot z wkrętakami za piątaka jest taki, że jedne są z makaronu a inne przehartowane. Ciekawe czy można jeszcze dorwać stare, dobre wkrętaki "do samodzielnego montażu" http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_01.jpg http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_02.jpg Z nowomodnych niezłe są te: http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_03.jpg Ze średnich i "patentowych" przydaje się komplet: http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_06.jpg http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_07.jpg edit: Oczywiście należy szukać zestawów osadzanych na zatrzask, nie na magnes !!! Przy okazji magnesów: jakiś czas temu koledze zamagnesował się Tissot - zwoje włosa przyległy i żadne egzekwie nie pomogły. No i siedząc wczoraj przy piwie po prostu przyłożyliśmy zegarek do ekranu monitora i parę razy wcisnęliśmy "degauss" (roznagnesowanie). Tissotowi przeszło jak ręką odjął. Metoda jest chyba bezpieczna; dziś popróbowałem tego degaussa trzymając palcem na ekranie szpilkę z miękkiej stali - siły są ledwo wyczuwalne. No i pensetki. IMO z cienkich do amatorskich robótek wystarczają trzy: http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_08.jpg jedna twardsza półmontażówka: http://www.polatca.pata.pl/dumpster/z_club/knoth_10.jpg Reszta to zwykłe duże pensety, cieńsze chwytki, szczypce boczne - wszystko zwykłe ze sklepu narzędziowego.. I potem taki zegareczek, capiący jak maszyna na trawlerze przetwórni, oddajesz powabnej klientce A pamiętasz takie małe Glashutte wielkości aspiryny? To była dłubanina. Ech, gdzie te oczy... Teraz to do moskiewskiego budzika trzeba lupy - i też mało. Bo i po co - przecież teraz eurourawniłowka jest aż do przesady. Ale dobrze byłoby wiedzieć ilu cwaniaków po kolei wysikało się do tej bazy J.