Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Jacek.

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2562
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Jacek.

  1. Niby jest parę patentów, ale nigdy nie udało mi się przedłużyć żywota UMF-83 na dłużej niz miesiąc. No, ale ja jestem amator (a właściwie byłem) deit: nie biorę pod uwagę wymiany balansu i kotwicy na nowe. J.
  2. :shock: Świetny! edit: czy dobrze zrozumiałem, że oś minutowa jest ułożyskowanai w dwóch kamieniach? J.
  3. "Zakaz" - zamówienie. A fajne są niezaprzeczalnie J.
  4. A toście tu wynotowali wszystkie szpanerskie Gangsterochody Nie dość że powyżej W124-300D nic mi się nie podoba, to nie mam do nich ani odpowiedniego zegarka, ani dostatecznie dużego "ego":D J.
  5. Toż to buksiak, w dodatku wykonany z byle jakich materiałów. Cud boży, że w ogóle czasem miewa ochotę tykać... J.
  6. Hehehe Spokojnie, nałapią się, znudzą i w końcu dostaniesz za te same pieniądze, ale po renowacji i czyszczeniu 8) J.
  7. Nie udało mi sie znaleźć. Tu masz to samo w wykonaniu Francuzów: http://www.christophlorenz.de/watch/moveme...233-60.php?l=en J.
  8. "nowa seria fałszowanych "fifty fathoms". Exaggregated a bit, as Frenchmen used to be J.
  9. To lubię: "schyłkowy" Bettlach, być może już wyprodukowany dla nich przez inną wytwórnię - lata 70, okres beznadziejnej obrony przemysłu tanich werków przed inwazją kwarców Ale popatrz - dalej wychwyt szwajcarski, remontuar, cała orkiestra. Na chodzie? J. PS: Pingwin siedzi w Wuwie, ja miałem obchody rodzinne. Wyślę pon - wt.
  10. Czyli też Marynarka - Na Twoim ta punca wygląda na zrobioną fabrycznie i to właśnie mnie zastanowiło. BTW: dziś przechwyciłem czeskiego Prima także dla MW. J.
  11. Jacek.

    Jest okej

    Ups, racja - zaczynam mieć wyrwy w rzeczywistości: otóż mój dobry kolega w piątek, na badaniach okresowych dowiedział się, że niedawno miał zawał. Stąd ta "betka".
  12. Jacek.

    Jest okej

    Betka - bagatela. pierdółka J.
  13. Jacek.

    Jest okej

    Fi, zwykła insufficientia circulatoria acuta. Betka J.
  14. Jacek.

    Nóż

    To co za frajda z tego strzelać? Przecie z to coś tak, jakbym sie z SWD na 100m do standardowej tarczy zasadził... oczywiście I grtuluje HW - trochę SAKO przypomina. J.
  15. Tak, z tym, że np. u nas w fabryce za wyznaczanie kąta od punktu delikwenta się zabija, a zwłoki przypina pineską na froncie budynku Klocek to ten drobny element, w którym zamocowany jest zewnętrzny koniec włosa. J.
  16. A prezydęta w sadzawce se narysuj Są cztery metody: - delficka, czyli ustalić kąt na "czuja" (trzeba byc gotowym na dużą liczbę iteracji), - podlaska, czyli uznać że dobrze jest jak jest i iść na piwo, - warsiaska, czyli szybko sprzedać kulejący zegarek, cały czas głośno gadając, by klient się nie tropnął, - książkowa, czyli jedno ramie kąta od czopa przez klocek, drugie od czopa przez oś kotwicy. Potem ze zdjętego balansu odkładamy kąt między ramionami od czopa do klocka i do palca przerzutowego. I zaraz "jasno widać" Chyba nic nie popiórcyłem? J.
  17. Jacek.

    Nóż

    :shock: A jak z używalnością? Da sie tym kołek zastrugać? J.
  18. Jacek.

    Nóż

    :shock: To do bonsai? J.
  19. Mają łatwiej, bo najbliższy zegar jest na Alcatrazie przy placu Narutowicza (i diabli wiedzą czy czynny) Tyle, że ja tych defecados znam co do sztuki. To też się zdarza, ale jak podejdziesz do luzaka, handlującego dla rozrywki - wtedy i pogadać można, czasem kielicha wypić. Wśród zawodowców obowiązuje zasada "za żadną cenę nie psuć rynku" - to właściwie obrzeże miasta, oni żyją z przyjezdnych. Jest jeszcze jedna kategoria: tacy, co handlują przy okazji wyprzedaży własnych rzeczy na opłaty i życie. Z tymi wprost głupio się targować. Zwykle handlują na krawężnikach. Farszafka i tyle... Eee, może jakbyśmy się przebrali na różowo, albo za górników, i zatrzymali na dwa dni ruch w centrum Farszafki albo cos podpalili... (nie chce mi się) Albo gdyby Lusina się przez nas powiesiła (chyba jej się nie chce ). A kto za parę lat będzie wiedział co to książka??? Chyba wczoraj przyszli kursanci o coś tam spytać. Rzekłem co pamiętałem, po czym wręczyłem księgę. A oni wytrzeszczyli gały i spytali czy to jest w necie, może jakiś link... J.
  20. True - śniadanko można na niej wtrząchnąć J.
  21. Na bazarku koło mnie odżywają stare "warsiaskie" tradycje: sprzedawcy uzgadniają ceny i zatrudniaja "pointerów" - lepiej wyglądających meneli, którzy wkraczają gdy kupujący zbyt umiejętnie sie targuje - udają, że są zainteresowani i podbijają cenę. Metoda druga: sprzedawcy mają towar pochowany, a na wabia stoi pointer z jakimś syfem. Kiedy ktoś zaczyna to oglądać, pojawia sie typek, który z miną znawcy łapie jelenia na zasadzie "zostaw pan, panie kolego, te buraki, tu trzeba umieć szukać", po czym prowadzi ofiarę na "okazje". J.
  22. Wrzątek z Domestosem tną wszystko - pamiętaj by powyjmować teleskopy. Po robocie konieczne jest solidne płukanie. Poważnie! Nie wiem jak Janek, ale uważam, że warto odpuścić sobie czyery Poljoty i mieć coś takiego na podorędziu. Półtora roku temu kupłem przyrząd pt Ayoue; cudów nie robi, ale działa. J.
  23. Przynajmniej nie używa Twojej golarki. J.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.