o jak świątecznie się zrobiło! miło i ciepło na sercu! nie żebym trzymał którąś stronę ale mnie vintygowe orisy to się głównie z kołkowymi mechanizmami kojarzą i raczej je omijam co do nowszych to chyba mam jednak podobne podejście do cooka, że za etę w orisowym opakowaniu nie ma sensu przepłacać bo na rynku jest sporo podobnych zegarków w lepszej cenie, niemniej jednak i desmo ma rację że to zawsze jest mocno indywidualne podejscie tak że nośmy co nam się podoba osobiste wycieczki sobie może darujmy w ten świąteczny czas! zdrowia, pomyślności i radości z nowych nabytków dla Was wszystkich!