Tomasz ZZ
Użytkownik-
Liczba zawartości
568 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Tomasz ZZ
-
Fajna ta SLAVA z ozdobną ramką i ten SERKISOF. Trochę zazdroszczę bo takich nie mam.
-
Niewątpliwie symbole na budzikach miały stanowić jakiś przekaz ale jeżeli ktoś mógł pomyśleć , że gołąbek na tarczy budzików MIR to wizerunek Ducha Świętego nawiedzającego Związek Radziecki to raczej jest w błędzie. Gołąbek w tym wypadku to symbol pokoju wysyłany ze Związku Radzieckiego na zachód. Taki kierunek jest przedstawiany na wszystkich znanych mi wersjach tego budzika, gdyż propaganda ZSRR stale utrzymywała, ze jest pokojowo nastawiono do zachodu i całego świata. Jeżeli chodzi o Słonia z podniesioną trąbą który w wielu kulturach jest symbolem szczęścia to początkowo słoń na budzikach Drużba( "Przyjaźń )również był skierowany trąbą na zachód co pewnie miało pokazać przyjazne nastawienie Związku Radzieckiego do krajów zachodnich. Później jednak symbol ten został odwrócony aby pokazać zachodowi gdzie naprawdę kraje te ma Związek Radziecki. Podobnie było z jelonkiem ( na budzikach DOROŻNYJ). Początkowo jelonek chyżo pomykał na zachód wskazując obywatelom ZSRR gdzie powinni uciekać. Po krótkim czasie pewnie uznano to za sabotaż gdyż jelonek został odwrócony i obywatelom wskazywał , że szybko mogą trafić na wschód gdyby naprawdę chcieli uciekać na zachód. Co do pioniera to oczywiście trąbka skierowana była na zachód ogłaszając potencjalnym wrogom gotowość do obrony zdobyczy rewolucji. Oczywiście jest to tylko moja teoria i nie wykluczam , ze mogły być inne powody umieszczania takich symboli.
-
Też posiadam podobne zrujnowane budziki Poltik - może kiedyś je zrobię. Osobiście uważam, że NASZ rodzimy przemysł "budzikowy" był niewielki. Z powodu uwarunkowań politycznych w naszym kraju wiele osób zaopatrywało się w dostępne budziki radzieckie. Wcale nie dziwię się że forumowicz zasadas pokazuje budziki Slava i Drużba jako te które przypominają mu dzieciństwo. U mnie w domu również były takie budziki. Wcześniej kilka lat temu - nie zwracałem na nie uwagi ale obecnie te budziki z mechanizmem 5671 najbardziej mnie interesują. Jestem pewien że budziki te nigdy nie osiągną prestiżu Zenitha lub Lanzkircha ale warto również te budziki pokazać. Tu mam budzik NAIRI z mechanizmem który najpierw włącza pozytywkę a następnie po odegraniu jednego cyklu melodii włącza dzwonek budzika. Sprawdziłem naprawdę cicha melodia pozytywki motywuje do obudzenia się i wyłączenia budzika jeszcze zanim zacznie dzwonić dzwonek.
-
Jestem przekonany, że taki budzik również powinien znaleźć się w temacie "Nasze Budziki". Pomimo, że kiedyś był pospolity to wydaje mi się że, obecnie trudno pozyskać ten model w dobrym stanie. Mam go jeszcze z czasów gdy nie interesowałem się budzikami.
-
Czy koś może coś powiedzieć o budzikach LOOPING. Z jakich lat mogą pochodzić te budziki?
-
Jeżeli chciał Pan kupić oryginał to faktycznie trochę się pan przewiózł. Werk na pewno z czasów SSSR, wskazówki też takie były. Co do szkiełka i koronki trudno się wypowiadać. Jednak tarcza moim zdaniem jest nowa. Ja taką podobną ( lub tą ) tarczę widziałem kilka miesięcy temu na aukcji. Na przedstawionych przez Pana zdjęciach, fotograf zrobił je tak aby nie było widać co jest dokładnie napisane na brzegu tarczy pod cyfrą 6. Przypominam sobie , że na tarczy z aukcji taki napis był i raczej nie był to napis Sdiełano w SSSR tylko jakiś podobny. Mogę też dodać, że ktoś zakładający wskazówki nie zadbał o to aby prawidłowo je ustawić ( jak minutowa wskazuje 16 to godzinowa nie może być przed 5 ). Jeżeli chce Pan kupić oryginalną tarczę to można próbować na jakimś portalu aukcyjnym. Prędzej jednak można kupić rozbiórkowy werk na giełdzie staroci lub pytać w zakładach zegarmistrzowskich. Zegarmistrze posiadają na pewno werki na części a tarcze mogą tanio sprzedać. Jeżeli natomiast kupił Pan zegarek do noszenia to radzę podejść do zegarmistrza aby poprawił wskazówki a później założyć na rękę i nosić. Ja osobiście nie mam nic przeciwko modernizacji zegarków. Ostatnio kupiłem samą tarczę do Wołny. Tarcza nie jest oryginalna. Włożyłem tą tarczę do zegarka na miejsce zniszczonej oryginalnej tarczy którą miałem zdublowaną i jest to obecnie zegarek użytkowy. Dzięki nowej tarczy wskazania są bardziej czytelne.
-
Mój nowy nabytek: MOŁNIJA z samolotem 4 kw 1950 r. . Zegarmistrz doprowadził ją do tego, że jest na prawidłowym chodzie. Wiem, że koronka jest nieoryginalna ale nie mam pojęcia jaka była wcześniej. Reszta prawdopodobnie OK.Jeśli ktoś może rozszyfrować CzCzZ to Czystopolski czy Czelabiński czasowyj zawod?
-
Właśnie nabyłem miernik szybkości "skorostjemjer tipa C-1-2a" wyprodukowany w 1967 r. przez Złotoustowskij Czasowyj Zawod stoper sześciosekundowy z tarczą wyskalowaną do pomiaru prędkości obiektów poruszających się na odcinkach 50 m i 100 m. Prawdopodobnie w czasach gdy drogówka nie posiadała jeszcze laserowych mierników prędkości, wideorejestratorów i rotoradarów urządzenie to w połączeniu z dalmierzem lub prze określeniu właściwego odcinka drogi służyło milicjantom do łapania piratów drogowych.
-
Drugi to bardziej komandir z rzadką kopertą - jeszcze dekla z uszami nie widziałem, ale sam kształt koperty przy koronce tez jest bardziej komandirowaty. Napis na deklu jednoznacznie demaskuje , że jest to koperta AMFIBIA. Jestem przekonany,że " komandirowaty" kształt koperty nie ma tu żadnego znaczenia. Po prostu jest to rzadka koperta od AMFIBII. Kopertę pokazałem jako ciekawostkę. Chętnie dowiem się: jaka tam była tarcza i wskazówki oraz jaki używano werk. Czy werk wostoka lub komandirskiego różnią się od tego którego używano w AMFIBII ?
-
Na codzień używam obecnie amfibii awtopodzawod - tej z napisem OPERATION DESERT SHIELD. Druga posiada kopertę z deklem do którego mocuje się pasek. Nie wiem jakie były powody takiego rozwiązania. Wygląda to tak. że cały zegarek trzyma się na pierścieniu dociskającym dekiel do uszczelki. Proszę nie zwracać uwagi na werk gdyż samą kopertę kupiłem kiedyś na bazarze , werk jest ze zwykłego Wostoka a tarcza z aukcji alle. Nie wiem jaka tarcza była tam oryginalnie. Oglądając temat nie zauważyłem takiej koperty ( być może przeoczyłem) i dlatego zdecydowałem się ją tutaj umieścić.
-
Nie potrafię tego wytłumaczyć, ale w tych budzikach pochodzących z lat 50-tych problem z owalizacją otworu futrówki jest prawie niezauważalny. Posiadam kilka takich budzików i one chodzą dużo sprawniej niż te z lat późniejszych. Jako feler należy raczej wskazać konstrukcję osi balansy. Niemniej jednak prostota mechanizmu budzika Slava powoduje , że jest on łatwy w naprawie i w codziennym użytkowaniu. Nie ma np. potrzeby rozbierania budzika po to aby troszkę go podregulować.
-
Proszę nie sugerować się obudową która jest na zdjęciu gdyż to ja założyłem tam posiadaną tarczę . Tarcza wymiarowo pasuje do zaprezentowanej tam obudowy plastikowej w której mechanizm mocowany jest dwoma śrubkami przykręcanymi od tyłu a z przodu ma zatrzaśnięte " szkiełko" . Ja też posiadam budzik podróżny SLAVA z okrągłą tarczą i bocznym wyłącznikiem budzika, ale budzik ten ma tarczę w mniejszym rozmiarze. Osobiście nie spotkałem się z budzikiem podróżnym z tarczą w takim rozmiarze jak ta z czerwonym nadrukiem.
-
Kiedyś kupiłem samą tarczę Slava z czerwonym nadrukiem ( napisy cyrylica). Pierwsze wrażenie było takie, że pochodzi ona z modelu z plastikową obudową. Nie miałem jeszcze takiego z czerwonym nadrukiem więc postanowiłem taki skompletować. Okazało się jednak że nadlew z tyłu tarczy służący do stabilizowania położenia tarczy w stosunku do podstawy tarczy i obudowy znajduje się na godzinie 12 a nie jak to było w innych modelach na godz. 3. Przez to zegarek po złożeniu ma tarczę przekręconą o 90 stopni a wyłącznik budzika znajduje się z boku na godzinie 9. Wygląda więc na to, że tarcza jest o obudowy w której jest boczny wyłącznik budzika lub też obudowa po prawej stronie mocowana jest z boku do jakiegoś ozdobnego elementu. Osobiście nie spotkałem się z takim budzikiem Slava. Może ktoś posiada informacje i podpowie z jakiej obudowy pochodzi posiadana przeze mnie tarcza.
-
SLAVA - 11 JEWELS - MADE IN RUSSIA. Prawdopodobnie pierwsza połowa lat 90-tych. Trochę go odnowiłem. Efekt na zdjęciach.
-
Trafił mi się taki budzik.
-
Czyszczenie i malowanie obudowy. Wymiana bębna z prawidłową osią, który znalazłem w swoich zegarkowych rupieciach. Dodanie nowszych śrub i ich czyszczenie. Zrobienie nowej tarczy papierowej : stara na skaner, obróbka w starym Photo Paint , drukowanie i wycinanie. Z uwagi na niemożność znalezienia krótkiej wskazówki minutowej założyłem wskazówki pełne skracając minutowa do prawidłowej długości. Dorobienie podstawki z wygiętej blaszki InPost. Założenie plastikowej osłony i przycisku wyłącznika budzika. A taki jest końcowy efekt. Sam sobie zadaje pytanie: czy to jeszcze odnowa, czy to już modernizacja ?
-
Ostatnimi czasy nabyłem znajdujący się w opłakanym stanie budzik SLAVA SYGNAŁ jeszcze z mechanizmem z lat 50-tych. Miał tą zaletę , że szybka nie miała widocznych uszkodzeń, natomiast wadą był brak wielu innych części takich jak : wskazówka minutowa ( ok. 3 mm krótsza iż w Mirze), ozdobna osłona przycisku wyłącznika budzika, metalowa podstawa, złamana ośka bębna ze sprężyną naciągu chodu ( z przesuniętym czworo-kantem ). Również tarcza miała na powierzchni plamy których nie udało się usunąć. Postanowiłem "COŚ" z tego zrobić.
-
Moim zdaniem trochę za pstrokate ale fajne te budziki. Pomysł z podstawką jest super, po prostu rewelacyjny i trochę zazdroszczę, że ja na taki nie wpadłem. Ja też mogę pokazać coś "nowego" - starsza wersja budzika SLAVA z kółkiem i szklaną szybką. Kupiłem go bez szybki i bez mosiężnego pierścienia dystansującego szybkę od tarczy. Pokazany na zdjęciu pierścień został wytoczony z ozdobnego, aluminiowego pierścienia zwykłej SLAVY.
-
-
Znalazłem jeszcze jeden werk prawdopodobnie z lat 90-tych. Tarcza tekturowa, z napisem SLAVA MADE IN RUSSIA. Brak napisu o ilości kamieni. W werku: oś balansu - 1 kamień tylko dolny bez kamienia nakrywkowego, kotwica 2 kamienie t.j. palety, oś koła wychytowego 1 kamień górny ( ale nie wiem czy cała płyta nie jest wymieniona na starszą może na dole jest drugi kamień - nie sprawdzałem). Bęben sprężyny napędu chodu z kompozytu, koła zębate mosiądz ale pełne (tylko małe ma okrągłe otworki). Reszta na zdjęciu.
-
Małe sprostowanie : koła zębate nie są plastikowe ale mosiężne tyle, że nie posiadają ażurowych wycięć. Jedyne plastikowe koło to koło wychwytowe. Nie wiem też o co chodzi ze stwierdzeniem " przesuwka na balansie brrrr..." - domyślam się , że jest to forma dezaprobaty. Moim zdaniem zupełnie niesłusznie. W tej klasie zegarków nie wypełnia ona żadnej ważnej roli a schowana wewnątrz plastikowej obudowy nie rzuca się w oczy. Zgadzam się natomiast z tym, że dobrze że werków tych już nie produkują. Przeszło 50 lat produkcji i montowania ich w wielu rodzajach i odmianach budzików i chodzików to wystarczający okres a gdzieś czytałem, że było tego ok. 100 mln sztuk. Dla zbieraczy i kolekcjonerów ważne jest że jest to okres zamknięty. Paradoksalnie może okazać się, że systematycznie pogarszająca się jakość wyprodukowanych werków może spowodować, że te najgorsze - jeżeli będą sprawne i dobrze zachowane - kiedyś w przyszłości będą najbardziej cenione i poszukiwane. Tak już w historii bywało .
-
Budzik był kupiony jako nowy/nieużywany w centrum handlowym, w punkcie naprawy i sprzedaży zegarków. Obecność tego budzika w tym miejscu była dla mnie zaskoczeniem. Też długo takiego szukałem. Sprzedawca/zegarmistrz twierdził że nie zamawia ich bo nie ma zainteresowania ze strony kupujących. Nie dziwę się bo koszt to 48 zł a obok stały współczesne chińskie kwarce po ok. 20 zł.
-
W 2009 r. na stronie drugiej moskiewskiej fabryki zegarków www.slava-moscow.ru znajdowała się między innymi zakładka MGB (cyrylicą) skrót "małogabarytne budilniki" SLAVA. Wtedy jeszcze na tej zakładce była oferta nowych budzików SLAVA bez napisów określających ilość kamieni. Strona jest do dzisiaj, ale w tym miejscu znajduje się informacja o miejscu i godzinach pracy biura " mini office" które załatwia sprawy akcjonariuszy i byłych pracowników 2MFZ. Na tej stronie na zakładce NOWOSTI do tej pory można przeczytać jeszcze informacje na temat tego jak chińczycy wprowadzali na rynek swoje budziki ze znakiem "SLAVA Sdiełano w Rossji". Sprawa w 2006 r. była opisywana w rosyjskiej prasie. Badały ją też jakieś organy ścigania. W ostatnich latach firma działała prawdopodobnie pod szyldem Moskowskije Otkryte Aukcjonernyje Obszczestwo " SLAVA" ( Moskiewska otwarta Spółka Akcyjna SLAVA ). Jest też informacja z dnia 15.07.2008 r. której dobrze nie rozumie bo nie jestem ekonomistom ale chodzi prawdopodobnie o to że jest to data przekazania udziałów lub przejęcia przez inną spółkę. Od tej daty chyba można kreślić koniec produkcji budzików SLAVA, później pewnie już tylko wyprzedaż zapasów. Załączam zdjęcia mechanizmu bezkamieniowego. Widziałem też w internecie budziki z napisem "10 kamieniej" - prawdopodobnie chodzi o te które w przerzutniku zamiast kamienia mają kawałek metalu.
-
Robienie zdjęć nie jest moją mocna stroną, a robienie zdjęć-makro mechanizmów trochę mnie przerasta. Dlatego ograniczę się do opisu. Mechanizmy w obu budzikach są klasyczne dla lat 80-tych. Maja bębny napędu mechanizmu dzwonienia wykonane z białego plastiku. Mostki mechanizmu dzwonienia posiadają logo Slavy "2M" a dodatkowo jeden ma jeszcze znak 5671. Przerzutniki wykonane są z czerwonego kamienia a kamienie łożyskowania osi balansów w obu budzikach są płaskie mocowane mosiężnym topornym kółkiem. Łożyskowanie czopów kół zębatych - tulejki mosiężne . Nie wiem co rozumiesz przez stwierdzenie "W ostatnim okresie produkcji" Te budziki produkowano jeszcze parę lat wstecz w Rosji - niestety już jako bezkamieniowe. Nie tak dawno bo kilka miesięcy temu kupiłem kupiłem taki :
-
Tutaj SLAVA niebieska przed i po:
