Od pewnego czasu zastój w temacie a ja ostatnio nabyłem dwa plastikowe budziki SLAVA w kiepskich stanach. Jak już je nabyłem to coś musiałem z nimi zrobić. Dalej było: -rozebranie obudowy -mycie plastików w wodzie przy użyciu starej szczoteczki do zębów i mleczka Cif -przetarcie zarysowanej powierzchni mokrym papierem ściernym do metalu 1000, 1500, 2000 -przetarcie plastikowych powierzchni obudowy i szybki pastą "do polerowania powierzchni lakierowanych lekko ścierna AutoMax" -poprawienie mechanizmów - i teraz cykają -złożenie w całość Efekt nie zwala z nóg, ale moim zdaniem w tym stanie spokojnie mogą dołączyć do innych stojących na półce