Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tomasz ZZ

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    568
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Tomasz ZZ

  1. Moim zdaniem nie jest bez znczenia z której strony znajduje się " tor lotu rakiety". Na początku budziki te miały nazwę WOSTOK co jednoznacznie należy kojarzyć z faktem wysłania pierwszegfo człowieka w kosmos. Wystarczy więc wiedzieć , ze Gagarin startował rakietą z Kazachstanu kierujc się na wchód następnie przeleciał na ukos Pacyfik do Ziemi Ognistej po czym nad południowym Atlantykiem i przez Afrykę wrócił do ZSRR nadlatując z południowego zachodu na wschód. Patrąc więc z tyłu na na tylną kopułę ozdobną budzika na której znajduje się "globus CCCP" rakieta powinna nadlatywać z zachodu na wschód. Oczywiście każdy może przykręcić tor lotu ze strony z której mu pasuje. Starsze modele budzika miały tor lotu frezowany i gięty a rakieta była koloru złotego natomiast póżniejsze SLAVY miały tor lotu wytłoczony z blachy a rakieta była z czerwonego plastiku. Ponadto te budziki mogą się różnić tarczami (napisami), konstrukcją kopuły ozdobnej, wskazówkami, mechanizmami, pokrywami mechanizmu, kolorem podstawy. To są rónice które mogą decydować o wartości kolekcjonerskiej takiego budzika.
  2. MOM to na pewno węgierskie budziki skrót od " Magyar Optikai Művek " kiedyś znalazłem taki adres : http://retro.network.hu/blog/retro-klub-cikkei/a-60-as-70-es-es-80-as-evek-otthonainak-targyai-2-a-mom-vekker Wiem że Mark G. pokazywał/pokazuje u siebie MOM jako radziecki budzik co wprowadziło w błąd wiele osób. Jego MOM to po prostu składak złożony z budzika MOM i mechanizmu radzieckiego który wcześniej napędzał bęben w urządzeniu meteorologicznym (barografie, termografie lub higrografie). Też się kiedyś na to dałem nabrać.
  3. Trafił mi się radziecki budzik z pozytywką ECzZ z mechanizmem 5671 ale niestety w trakcie transportu został uszkodzony. Zmuszony byłem go posklejać . Taki wyszedł efekt po naprawie
  4. Mam takie : . Osobiście uważam,że najładniejsze Mołnie są te z obudowami z Kaslińskiej Odlewni Żeliwa . Na pierwszym zdjęciu jest chyba najpospolitsza z nich i chyba robiona jako masówka. Takie jak "Материнство" (Macierzyństwo) , "футболисты" (Piłkarze), "клоун" (Klaun), "медведь" (Niedźwiedź), "Хозяйка медной горы"( Gospodyni Miedzianej Góry) , " Олени "( Jelenie) , "к звездaм" (Do gwiazd) oraz inne są są pięknie wykonane. Widywałem je w internecie ale niestety nie posiadam ich.
  5. Katalog wcale nie musi przedstawiać aktualnie produkowanych budzików. Mogą być pokazywane starsze modele - patrz zapis strona 4 przedostatni akapit. Co do daty rozpoczęcia produkcji to nie wiem dokładnie kiedy to się stało. Posiadam instrukcję obsługi budzika wyprodukowanego 25.09.1954 r. Instrukcja dotyczy modeli 17B, 18B i 19B a na stopce drukarskiej jest data 23.06.1954 r. - prawdopodobnie data zamówienia. Skoro ktoś zamawiał wtedy instrukcję do takich budzików to przygotowania do produkcji musiały być już zaawansowane lub budziki były już produkowane. W drugiej połowie 1954 r. produkowano już budziki z mechanizmem klasycznym ale z podwójnym mostkiem. Z zapisu w książce " Historia Drugiej Moskiewskiej Fabryki Zegarków" wynika, że w "1953 roku, zaczęło się opracowanie małogabarytowego budzika, który powinien był według podstawowych charakterystyk odpowiadać światowemu poziomowi analogicznej produkcji" . To z tego okresu musi pochodzić wersja przejściowa mechanizmu. Tak przynajmniej ja uważam.
  6. Moim zdaniem na załączonej fotografii jest szwajcarski budzik w którym znajduje się werk będący pierwowzorem dla późniejszego mechanizmu budzika SLAVA. W radzieckim mechanizmie zastosowano inną konstrukcję balansu, kotwicy i koła wychwytowego ( wychwyt szwajcarski) oraz dołożono kamieni. W mechanizmie szwajcarskim natomiast był wychwyt kołkowy. Mechanizm z pierwszych takich radzieckich budzików MOSKWA znajduje się w katalogu który był opisywany również na forum : https://plus.google.com/photos/113098239036073221216/albums/5696339340498381441/5696340626661284002?banner=pwa&pid=5696340626661284002&oid=113098239036073221216 Uważam że, podobieństwa tych mechanizmów są ewidentne.
  7. Moim zadaniem nie jest to nic nadzwyczajnego. Podejrzewam , że najwcześniej produkowane modele budzików MOSKWA, MIR, DRUŻBA i DOROŻNYJ miały regulator z taką przesuwką i zamkiem włosa . Zamek miał prawdopodobnie zapobiec "zarzucaniu" włosa. Został on zapożyczony ze szwajcarskiego pierwowzoru ale później Rosjanie zrezygnowali z niego. Ramię przesuwki w tym wypadku przechodziło przez otwór w prochówce. W późniejszych modelach ramie było ugięte i pozostawało wewnątrz obudowy.
  8. Tomasz ZZ

    Nasze Budziki

    Może to jest link który cię zainteresuje http://www.flickr.com/photos/vivaopictures/sets/72157626142383216/comments/ Podobny budzik to chyba również mała radziecka ZARIA na 23 kamieniach.
  9. Tomasz ZZ

    Nasze Budziki

    Widywałem takie budziki wcześniej.Zawsze mi się wydawało że rozstaw pokręteł i klucza takich budzików oraz okienka regulatora chodu na tylnej pokrywie odpowiadają rozstawem budzikowi SLAVA co może wskazywać , że w środku jest mechanizm 5671 . Wskazówki też są jakby od SLAVY. Podobny układ pozytywki z takim mechanizmem stosowany jest w budzikach NAIRI. Szkoda, że zdjęcia nie pokazują mechanizmu tego budzika.
  10. Proponuję sprawdzić na forum - Fora tematyczne - Zegary - Nasze Budziki.
  11. Może faktycznie trochę kiczowate. Niemniej jednak jest ich wielka rozmaitość. Jeżeli mówimy o kiczu to jak określić wyprodukowany w Polsce plastikowy termometr, którego wzornictwo ewidentnie jest takie samo jak "SLAVA klucz".
  12. Ten zielony to budzik z Erewańskiej Fabryki Zegarków - da się jeszcze zauważyć resztki znaku ECzZ. Składali je z mechanizmem 5671 - moim zdaniem lata 60-te. Były też te modele nieco inną tarczą - czcionka indeksów godzinowych miała podobny ale nieco inny kształt.
  13. Piszesz tak jakbyś nigdy nie trzymał takiego budzika w rękach. Spróbuj sprawdzić jak rozkładają się siły w trakcie nakręcania i jakie wtedy obciążenia przenosi obudowa. Nie są to może wielkie siły ale przy mało elastycznym i kruchym plastiku i powtarzalności takiej czynności, po pewnym czasie zmęczenie materiału spowoduje pęknięcia.
  14. Mam podejrzenie , że twój Mir wcześniej posiadał plastikową obudowę w kolorze takim jak te nóżki. Niestety plastik obudowy miał tę wadę, że był za kruchy - widać to również na twojej nóżce gdzie pomimo dużego i grubego kawałka plastik jest popękany. Bolec mosiężny wygląda na dorobiony - to nie problem wywiercić w plastiku dziurę i wstawić pozyskany z innej nóżki bolec. W przypadku plastikowych obudów bolec nie był potrzebny gdyż nóżka stabilizowana była przez rowek biegnący od przedniej do tylnej krawędzi obudowy. Niestety rowek ten stanowił jednocześnie karb co skutkowała osłabieniem i tak już kruchej obudowy. Podejrzewam ,że dużo z tych obudów ulegało uszkodzeniu i obecnie plastikowe obudowy są rzadko spotykane. Jako, że stare mechanizmy są o niebo lepsze od tych które produkowano później to prawdopodobnie były one zakładane do obudów metalowych malowanych pod kolor nóżek i pokrywy tylnej. ja posiadam zrujnowany budzik MIR w kolorze bordowym z resztkami plastikowej obudowy i nóżkami . Na zdjęciu , na kawałki złamanego plastiku widać rowek stabilizujący nóżkę budzika.
  15. Z moich obserwacji wynika, że w okresie z którego pochodzi mechanizm i metalowa obudowa były budziki MIR lakierowane w kolorach niebieskim, zielonym oraz pokrywane krystalitem. Nóżki były w całości metalowe - mosiądz niklowany. Wiem jednak, że były też inne rozwiązania i stąd moje pytanie dotyczące niebieskich nóżek "rolików": Czy po odkręceniu, nóżki posiadają w górnej części bolce stabilizujące w obudowie, czy też mają tylko po jednym otwrze przelotowym dla śrubek służących do montowania ?
  16. Tomasz ZZ

    Nasze Budziki

    Tu jeszcze budzik ze znakiem Erewańskiej Fabryki Zegarów . W środki mechanizm z 2MFZ 3 kw. 61 r.
  17. Tomasz ZZ

    Nasze Budziki

    Średniej wielkości budzik Kienzle
  18. Oznaczenie mechanizmu jako 5671 prawdopodobnie pojawiło się dopiero po wydaniu decyzji OH6-126-62 dotyczącej unifikacji w przemyśle zegarmistrzowskim. Końcowa liczba tego znaku może sugerować , że decyzja jest z 1962 r. Od tamtej pory nastąpiło ujednolicenie nazw i oznaczeń np. zegarki z 2 Moskiewskiej Fabryki Zegarków nazywano SLAVA. Od tamtej pory zniknęły nazwy budzików: Moskwa, Mir, Drużba, Pionier, Dorożnyj, Wostok czy Sygnał produkowane do tej pory w tej fabryce. Dopiero później prawdopodobnie w latach 90-tych lub po roku 2000 na tarczach pojawiły się napisy inne niż Slava - MARATHON, OLIMPIC, WILTIC, REDOX, SERKISOF czy Allegro. Jeżeli chodzi o numery mechanizmów to były tylko na początku ale chyba krótko i chyba tylko w Moskwach . W Mirach nie spotkałem takich numerów. Do lat 60-tych na mostku mechanizmu budzenia wybijano kwartał i rok produkcji. Podobne bicia spotkałem w niektórych mechanizmach z lat 80-tych.
  19. Ja znalazłem takie dwa mechanizmy MIR-a. Pierwszy , z podwójnym mostkiem jest starszy. Mam taki podobny z 3 kw. 1954 r. ale mam też z 1 kw. 1958 r. Drugi jest późniejszy .
  20. Jako, że po przeczytaniu tego posta została u mnie zasiana niepewność co do oryginalności całego zegarka uznałem, że można by tu rozwinąć listę pytań : - czy jesteś pierwszym właścicielem tego budzika? - kiedy i w jakim salonie go kupiłeś ? - czy posiadasz oryginalne dokumenty zakupu ? - jaki budzik ma przebieg ( ile godzin przechodził)? - czy był regularnie serwisowany - czy jest książka serwisowa ? - czy był "bity" a jeżeli tak to czy są raporty z milicji lub z policji dotyczące tego zdarzenia, gdzie był naprawiany , czy w serwisie fabrycznym, czy użyto do naprawy oryginalnych części, czy posiadasz dokumenty z naprawy ? - czy powodem wymiany lakieru obudowy były ubytki lakieru związane z eksploatacją czy też rdzewienie blachy i jej perforacja ( domyślam się że nieoryginalna obudowa na pewno by rdzewiała ) ? To oczywiście żart, ale sugerowanie "podmianki" części powinno być poparte konkretami. Rafał K. powinien podać szczegółowo do kiedy fabryka zakładała koła balansu białe, skąd ma tą informację - najlepiej poprzeć jakimś dokumentem. Samo to, że się czegoś nie widziało nie świadczy o tym, że tak nie było. Gdyby Rafał K. posiadał tą informację to łatwo można porównać tą datę z datą produkcji budzika znajdującą się na mostku mechanizmu budzenia. Budziki MIR produkowano przeszło 50 lat temu więc obecnie znaleźć taki budzik " nie grzebany" - w którym nic nie było robione lub wymieniane jest na prawdę mało prawdopodobne.
  21. Jeżeli mechanizm chodzi prawidłowo a mechanizm dzwonienia po złożeniu w obudowę działa to znaczy że wszystko w porządku. Jednak zastanawia mnie sposób w jako zostały założone wskazówki. Ze zdjęć to nie wynika ale budzik to nie tylko zegarek ale również urządzenie które o wskazanej godzinie ma włączyć mechanizm alarmu. Ponadto zastanawia mnie czy wskazówka minutowa została "nabita" na oś czy też ta dziwna gra światła to nie jest kropla kleju. Ja zakładając wskazówki robię to w kaki sposób: Po skręceniu mechanizmu z podstawą tarczy zakładam tarczę ustalając ją na prawidłowym miejscu i wciskam tulejkę wskazówki budzenia mocując tarczą do podstawy. - kręcę pokrętłem ustawiania budzenia sprawdzam czy wskazówka budzenia nie ociera o tarczę - kręcę pokrętłem do czasu zadziałania sprężyny zwalniającej ramię młotka gongu (w tym czasie wewnątrz mechanizmu zadzior znajdujący się na blacie koła godzinowego wpada w nacięcie znajdujące się na kole zębatym podstawy tarczy - w tym momencie oś wskazówki godzinowej wystaje najdalej ponad tarczę) - wkładając w boku mechanizmu odpowiedni pręcik lub śrubokręt blokuję możliwość "uginania się" osi wskazówki godzinowej - na zablokowaną w ten sposób oś zakładam wskazówkę godzinową ( stożek otworu w kierunku mechanizmu )w taki sposób, że pokrywa się ona za wskazówką budzenia - po założeniu wskazówki wyjmuję pręcik lub śrubokręt blokujący możliwość ruchu osiowego koła godzinowego. - Ustawiam wskazówkę budzenia na konkretną pełną godzinę a następnie pokrętłem ustawiania czasu kręcę to ustawionej godziny sprawdzając czy ustawienie wskazówek jest prawidłowe i czy mechanizm alarmu zadziała we właściwym miejscu. - gdy okaże się, że jest ustawiony prawidłowo to wtedy zakładam wskazówkę minutową . - najpierw ustawiam tak jak poprzednio wskazówkę budzenia na pełną godzinę ( może to być godzina 3), dojeżdżam do tej godziny wskazówką godzinową powoli aby dobrze wyczuć moment zadziałania mechanizmu budzenia. Gdy tylko mechanizm zadziała to wtedy zakładam wskazówkę minutową wskazując nią godzinę 12. Jako, że jest ona mocowana dość ciasno na osi to po drugiej stronie osi mam założone pokrętło na którym opieram oś o blat stołu. Z góry mocno napieram na wskazówkę uważając jednocześnie aby nie skrzywić jej lub nie uszkodzić tarczy. Stożek otworu wskazówki minutowej również ma być skierowany w stronę mechanizmu. Może być tak, że wskazówki mają rozwiedzione otwory i nie trzymają się na osiach . W takim przypadku ja kładę wskazówkę na płaskiej twardej powierzchni - stożkiem otworu do góra i z wyczuciem , śrubokrętem dociskam brzeg stożka aby zmniejszyć prześwit otworu wskazówki. Można też delikatnie stuknąć w to miejsce młoteczkiem. Po takich zabiegach należy sprawdzić czy wskazówka wskoczy z oporem na końcówkę osi. Innym sposobem na taki problem może być delikatne opiłowanie końcówki osi minutowej. Klej to raczej ostateczność gdy inne sposoby zawiodą. - na koniec pozostaje sprawdzenie i ustawienie wskazówek czy nie będą haczyć o siebie , o tarczą a czasem nawet o szybę - obracam pokrętłem zegarka tak długo aż wskazówki obrócą się o 12 godzin.
  22. Ja, po zdjęciu wskazówek - minutowej i godzinowej - odkręcam trzy śrubki mocujące podstawę tarczy do mechanizmu. Po oddzieleniu tych elementów wypycham tulejkę ( oś ) wskazówki budzenia naciskając śrubokrętem włożonym w tulejkę koła zębatego podstawy tarczy. Moim zdaniem jest to sposób bezpieczniejszy dla wskazówki budzenia oraz dla tarczy. W przypadku wyciągania wskazówki od przodu można zarysować tarczę lub oderwać ramię wskazówki od tulejki. Podobno niezdrowe jest również odkręcanie sprężyny uruchamiającej budzenie tak przynajmniej słyszałem.
  23. Ja nie jestem zegarmistrzem, niemniej jednak kiedyś dowiedziałem się, że kolejność rozbierania takiego mechanizmu zegarowego SLAVA najlepiej przeprowadzić w następującej kolejności : - wyjęcie mechanizmu z obudowy - spuszczenie powoli i ostrożnie sprężyny jeżeli była nakręcona ( zakręcamy klucz do nakręcania na oś sprężyny i mocno trzymamy a następnie delikatnie podważamy zapadkę blokującą i popuszczamy kluch pozwalając sprężynie powoli rozkręcić się w całości) - odkręcenie śruby mostka balansu, podważenie delikatne mostka i delikatne wyjęcie mostka wraz z włosem i kołem balansowym. Tu zaznaczam, ze są osoby które preferują również oddzielenie włosa od mostka jeszcze zanim wyjmą mostek a następnie te dwa elementy wyjmowane są osobno. - odkręcenie mostka kotwicy i delikatne wyjęcie tych dwóch elementów - w starszych modelach dwumostkowych odkręcenie śrub mostka bębna sprężyny a następnie śrub mostka zespołu kół zębatych i koła wychwytowego - w nowszych modelach odkręcenie całego mostka i wyjęcie kół oraz bębna. Po sprawdzeniu i ewentualnej wymianie elementów uszkodzonych oraz po odczyszczeniu mechanizm składa się w odwrotnej kolejności. Ja po założeniu mostka z kotwicą nieznacznie napinam sprężyną o dwa lub try zęby zapadki i dopiero wówczas delikatnie zakładam cały zespół koła balansowego z motkiem. Aby mechanizm od razu zaczął pracować należy zrobić to w taki sposób aby ramię kotwicy wstępnie ustawić w położeniu w którym znajdował się będzie przerzutnik koła balansowego znajdujący się w dolnej części. Często zdarza się , że problemem jest nie tyle trafienie czopa w otwór w kamieniu mostka ile założenie otworów mostka na metalowe wsporniki nitowane do głównej płyty, dlatego czynność tą należy przeprowadzić delikatnie uważając aby nie uszkodzić czopów osi koła balansowego. Ja składam mechanizm w taki sposób ale może ktoś przedstawi inny zwłaszcza w sytuacji gdy składa się zespół balansu w którym koło balansowe z włosem i mostek są rozdzielone. Na przedstawionych w poście zdjęciach widać płytę budzika z założonym balansem i odkrytymi kołami . Taki sposób rozbierania i składania mechanizmu również jest mi nieznany.
  24. Tomasz ZZ

    Nasze Budziki

    Takie tam Kinzle TAM-TAM, mały i trochę większy.
  25. Tomasz ZZ

    Nasze Budziki

    JAZ CRESCENDO - rocznik 65 - chodzi bardzo cicho a dzwonek włącza sie na raty i dzwoni coraz głośniej.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.