Człowiek który projektował bransoletę zakładał pewien zakres kątów pod którymi ostatnie ogniwo bransolety łączy się z endlinkiem.
W przypadku widocznym na zdjęciu ten kąt jest zbyt ostry i widać taki "schodek" czyli boczną powierzchnię ogniwa wystającą ponad linię bransolety i to z obu stron więc to nie kwestia przesunięcia zegarka.
Dzieje się tak dlatego że za końcem ucha nie ma już nadgarstka i bransoleta opada praktycznie pionowo w dół. Brakuje jakichś 3-4 cm nadgarstka i to szerokości a nie obwodu.
Niemniej jednak dzisiejsi producenci wyciągają pomocną dłoń i projektują już takie bransolety które ukrywają ten fakt. Można też dać gumę ta jako nowomodna ma już kąt bliski 90 st poza tym i tak się ułoży