Patrząc na chłodno - wersja 42 na bransolecie doliczając VAT wychodzi drożej niż np ten. egz, który był/jest na bazarku jeszcze przed chwilą. I trochę taniej niż nówka od Jacka z upustem. Dysproporcje chyba są mniejsze niż w Glycine. Cieszyć się i kupować, martwić tylko później przy odsprzedaży. A nie narzekać.
Mnie się podoba, choć gdy kiedyś kolega Artme (chyba) zasugerował, że jest to skrzyżowanie nowego Speedmastera i Daytony - nie mogłem się z nim nie zgodzić ALE i tak się przymierzam, chyba że na Basel dadzą wersję z obrotowym bezelem BB - wtedy przestanę się zastanawiać.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.