3:1 dla przedmówców popierających dziękuje! Zegar absolutnie nadaje się na sesję, ale robioną nie moimi rękoma - ale jak wpadłaby w ręce kolegi PistolPele, to co innego. Dla mnie zdjęcia jego złotej Kontiki Date to absolutne mistrzostwo dodające wiele temu zegarkowi. Muszę zgodzić się z kolegą Urko, że to co wyszło po Vaughan, FH i klasycznej Soleure - nie powoduje bicia serca - bynajmniej u mnie. Srebrny Monopusher był moim drugim zegarkiem kupionym na forum i do dziś go ciepło wspominam, choć nie potrzebuję eleganckiego chrono. Przygarnąłbym jednak czarną Soleure, o taką: Gdyby tylko trafiła mi się w rozsądnych pieniądzach