Tak, najtansze wynalazki mają plastikowe koperty. Przewalało się takie coś u mnie, dałem córce do zabawy. Koperta = plastik pomalowany na złoto, pasek z tworzywa (udaje skórę), plastikowy dekielek. Miało za to całkiem przyzwoitą tarczę.
Powiem, że z tą kasą to trafiłeś moim zdaniem w sedno. Łatwiej kupić 3 "udawacze" niż jeden "markowy", to na pewno. Też mam trochę takich sztuk, które kupiłem i tylko leżakują, a sprzedaż ich jest nieopłacalna, bo to to nie trzyma ceny w ogóle. Na szczęście nie jest tego dużo, a i kupowałem mocno okazyjnie, że tak to ujmę. Zresztą moje podejście jest takie, że jak już kupować homara, to czegoś, na co mnie nigdy nie będzie stać