E, tam. W "zwykłych" firmowych zegarkach często siedzą zwykłe kwarce niezłej jakości. Po co producent zegarka miałby przepłacać? Takie 6-7 kamykowe ETY wsadzali kiedyś wszyscy do płaskich garniturowców na przykład. Sam mam dwa zegarki na tych werkach. Jeden opisany jako ETA, drugi już pod marką zegarka, w którym siedzi (choć niczym się od bazowej ETY raczej nie różni). Bajery w kwarcu to robi Casio.
Ten mnie rozbawił. Nie dość, że strasznie tandetna podróba, nie dość, że marki, której fenomen średnio rozumiem, to jeszcze z logiem klubu, którego fenomen rozumiem, ale niezbyt go lubię
Smutne jest to, że pewnie wiele osób zbierających zegarki chętnie by tą Zentrę łyknęło. Elektromechanik z bardzo ciekawą tarczą. A tak osiołki zabijające się o podrabianego Rolexa ją wezmą.
Swego czasu Japończycy tłukli tych zegarków dużo, często właśnie bez oznaczeń. Sam mam w domu dwa takie, ale nie chcą chodzić. Chyba głównym producentem tych modułów LED była znana do dzisaj firma Sanyo.
Taka kolej losu... Warto spojrzeć na to, co robione jest teraz pod marką Enicar... Kiedyś zacna fabryka, teraz ktoś kupił nazwę i tłucze przeciętniactwo.
A to "złotawe" na rogu ucha na ostatnim zdjęciu to nie jest właśnie taka typowa przebitka do mosiądzu czy czegokolwiek, z czego ta koperta jest zrobiona?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.