mierzyłem dzisiaj zegareczki "budżetowe"; celem nie był zakup, mierzyłem z czystej ciekawości szczególnie przypadł mi do gustu jeden model - pilocik od seiko model to: Seiko SRP031K1 (wszystkie zdjęcia zapożyczone) zegareczek średnicy 43mm, bardzo dobrze leży na ręku, widać, że nie jest mały, ale optycznie jest pomniejszony przez duże cyferki na tarczy; na moją rękę idealny (18cm), chociaż 80% zegarków w takim rozmiarze wygląda już źle i przytłaczająco; bardzo dobra luma, która całkiem nieźle widoczna była w oświetlonym sklepie po przesłonięciu ręką (biła na głowę lumę z mojego oriska) wodoodporność 100m, hardlex (to standard seiko), przeszklony dekiel z ładnym (za te pieniądze) mechanizmem, czytelność nie porównania... kazałem obok położyć kilka innych zegarków seiko, które po prostu ginęły przy tym pilocie teraz najwazniejsze - cena - otóż firma "TT" wystawia go za 1409zł i od razu proponuje 15% upustu; przez internet znalazłem ten zegarek za 960zł, zarówno w sklepie internetowym, jak i u sprawdzonego sprzedawcy na alle... oczywiście zegarek nie bez minusów... - nie piszę o rzeczach oczywistych, jak np. hardlex - pasek udający carbon, który nie jest wodoodporny, bo to zwykła skóra - więc to do wymiany na dzień dobry na coś, co nie udaje czegoś innego (skóra, carbon, może guma) - koronka zakręcana (nie wiem po co), bardzo mała i ciężko nią kręcić, odkręcić, wysunąć itd. - mechanizm nie ma możliwości "dokręcania" co wg. mnie jest konieczne, jak używa się więcej niż jednego zegarka, a nie ma rotomatu podsumowując - zegarek od rana nie chce mi wyjść z głowy i może zagości w mojej kolekcji, bo zrobił na mnie naprawdę duże wrażenie, zwłaszcza, jakbym miał na niego wydać 960zł...