Jeśli został wprowadzony do sprzedaży (są na to dowody?) w 1907 to nie jest tożsame, z rokiem produkcji. Mało jednak wiemy o producentach i zegarach zza Wielkiej Wody... Proszę więc znów nie dorabiać własnych teorii. Proponuję jednak trzymać się faktów, które można potwierdzić. Te posty czyta oprócz nas wiele osób, które szukają wiedzy zegarowej, i fachowych porad.
No nie tylko... To coś, o czym nie wiemy, lub zapomnieliśmy jak się nazywa. Potrafimy go jednak użyć do otwarcia czegoś, jako pomocnik, narzędzie itp. Wysłane z mojego Redmi 5A przy użyciu Tapatalka
Niewolnica Isaura.... Przepraszam ale tak nazywam ten typ budzików. Wysłane z mojego Redmi 5A przy użyciu Tapatalka Niewolnica Isaura.... Przepraszam ale tak nazywam ten typ budzików. Wysłane z mojego Redmi 5A przy użyciu Tapatalka
No tak, też miałam zamiar przystąpić do aukcji, ale w tej sytuacji rezygnuje, bo dla samej obudowy to nie warto.. Niemcy też milczą w kwestii mechanizmu. Może się jeszcze kiedyś trafi
Hmm, szkoda , że tam nie pokazali środka budzika. Zatem ten allegrowy jest kombinowany Szkoda, ale cóż dobrze, że się wyjaśniło. W takim stanie rzeczy naprawa alarmu byłaby raczej skomplikowana, tym bardziej, że nie wiadomo jak to powinno wyglądać.
Nie wygląda na malowany, za mało zdjęć by to stwierdzić. Jeśli nawet był malowany to mogło być wtórne. Ten budzik może mieć nawet ponad 100 lat. Raczej niklowany, a uchwyt mosiężny. Proszę spojrzeć na fotografie.
Ostatni nabytek krajowy. Całkiem pokaźnych rozmiarów budzik HAU Duplex Repeat z pokaźnych rozmiarów mocnym mechanizmem 7 x 10 cm i ogromnym 9 cm dzwonkiem, średnica obudowy 12,2 cm. Rozmiary są wprost proporcjonalne do długości alarmu. Dzwoni w sposób ciągły 12 minut lub 25 razy 30 sekund z 30 -to sekundową pauzą , co daje łącznie 25 minut!!! Um Gottes Will Co też te Niemce nie wymyślą za tortury... Nie wiem co prawda jak można było nazwać dzwonkiem ten tył budzika. Dzwonek to powinien mieć zgrabną czaszę... no i wygląd ma się rozumieć przystojny. Pewnie będzie głośny. Na płycie jest wybita data produkcji (marzec 1921) co w przypadku HAU nie za często ma miejsce. Sprężyna alarmu nakręcona na max, a chodu chyba się wyczepiła lub może i zerwała.W każdym razie pojedzie niebawem do Wałbrzycha na reanimację.
Mam jeszcze takie maleństwo podstawa ok 10 cm, średnica 6,5 cm. Stoi sobie czeka na naprawę. Mój pan miejscowy zegarmistrz powiedział ,że nie naprawi, bo za duże zniszczenia. Może się ktoś podejmie naprawy... Prawdopodobnie to HAU (wg. opinii kolegi Ericha D.)
próbuj, jest fajny. Generalnie uważam że blaszaki są fajniejszej. Drewniaki fajnie się odnawia, duża satysfakcja, jednak do kolekcjonowania absolutnie blaszaki.
Co do blaszaka faktycznie dobry pomysł. Klasyczny wygląd zawsze będzie top. A może jakiś maluszek? Choć jeśli ma być jeden, może warto rozejrzeć się za ciekawym okazem. Niekiedy można trafić na all lub w zatoce za rozsądne pieniądze budziki do renowacji,
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.