No powiem Tobie, że jak mistrz Damian Czasik się za budzik weźmie to właśnie tak czyściutko sie robi Kienzle często nie sygnował swoich budzików, zwłaszcza tych wyprodukowanych w latach 40-tych
No masz Ci, toż to kienzlutek, lata 40-te, mam identycznego. Onegdaj Czasik go naprawiał. To najmniejszy budzi w mojej małej kolekcji, a do tego ten zabawny terkocący alarm.
Jako puzderko prezentuje się nieźle, zawiesić na łańcuszku i niech sobie dynda, bo po otwarciu duuuużo traci. Jeśli jednak podoba się Tobie takie cóś to sprawdź u zegarmistrza koszt naprawy.
Oj, porobiło się w budzikach warsztatowo. I to jest bardzo ciekawa koncepcja . Damian Czasik co Ty na to? Chłopaki ( a może i nawet dziewczyny by chciały) może by tak na ten przykład na wczesnej jesieni, gdzieś w Srebrnej albo co....??
Jak już to masz to trzeba zoperować, Ja już lewą łapkę zrobiłam w tym roku czeka mnie prawa. Podsyłam Tobie na prw. ciekawy link do budzika. On az sie prosi abyś się nim, zajął.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.