No i w końcu wrócił do mnie po reanimacji i restauracji u Pana Piotra z Wałbrzycha???? (mój wkład ograniczył się do podstawki). Model junghansowy 1909 Rossignol, lub jak kto woli z germańska Nachtigal . Zaciekawił mnie srebrny kolor obudowy, przez co jest nieco inny niż te, które znam. Po diagnozie okazało się, że brakuje kotwicy chodu,. Pisałam do wielu, ale jakoś nikt nie miał. Poratował mnie kolega Erich, ale przesyłka zaginęła w poczcie. Pan Piotr dorobił więc kotwicę Wymienił też tarczę, na starej warstwa zabezpieczająca brzydko się łuszczyła, no i całą resztę wypicowała jak widać na załączonych zdjęciach. Na początku wyglądał tak, jak widać. Po renowacji to już niach niach...