Mam pytanie do bardziej doświadczonych biegających kolegów jak podnieść próg mleczanowy ? doczytałem się że najlepsze są interwały ale czy są jakieś ogólne zasady jakie tępo ile serii i jak długie? zaznaczę że nie biegam z pulsometrem a jedynie idąc na bieżnie biorę zegarek, więc nie wiem dokładnie jakie mam tętno ale spróbuje opisać jak trenuje to może będzie łatwiej, więc biegam trzy razy w tygodniu, dwa razy to przeważnie spokojny bieg ok. 13-15 km czasami w środku sobie przyspieszam jak się nudzę albo znajduję jakieś wzniesienia np. biegam przy trasie toruńskiej zaliczając wszystkie kładki i wbiegam nimi w obie strony podjazdami dla rowerów. Raz w tygodniu idę na bieżnie i robię interwały: 10x800m w czasie trochę szybszym niz mój rekord na 5000m albo 5x1600 w czasie trochę szybszym niż na 10000m, albo 2x3000 w czasie trochę szybszym niz tępo w półmaratonie ale to wszystko że tak powiem trochę intuicyjnie i nie wiem czy nie robię jakis błędów, co do mojego tętna to spoczynkowe mam niskie około 50/min czasem mniej a najwyższe jakie sobie zmierzyłem po ostrym finiszu w ostatnim interwale to 145/min