Ja biegam w Nike Pegasus a bardzo sobie chwalę, ale na przyszły sezon postanowiłem kupić Nike Zoom Elite z nastawieniem na bardzo długie biegi (od maratonu w wzwyż, a poważnie myślę o Rzeźniku w Bieszczadach) a na krótsze 5 - 10 km chyba Nike Zoom Streak 5, a co do pulsometrów, tel., zegarów i GPS to właściwie niczego nie używam, czasem biorę zegarek na bieżnie gdy robię interwały albo szybkościówki żeby sprawdzać czy utrzymuję równe tempo w seriach. Muzyka mi przeszkadza, a na odległości mi nie zależy, po prostu biegnę, raz wolno i daleko a czasem szybciej i krócej, czasem krótkie sprinty po bieżni po 1 lub 2 okrążeń i truchtem w przerwach, wszystko zależy od nastroju. Potem startuje w biegach ulicznych i tylko tam właściwie dowiaduje się jakie mam wyniki na poszczególnych dystansach.