Wiem, że to nie rusek, ale lepszego miejsca do jego prezentacji chyba nie ma na szanownym forum Dzisiaj listonosz zapukał i wręczył zegareczek rodem od naszych południowych sąsiadów, a zakupiony u naszego kolegi na bazarku. Troszeczkę go podczyściłem i o to on PRIM AUTOMATIC na 21 kamykach. Jest to już trzeci Primek w mojej kolekcji więc i dwa wcześniejsze też pokarzę :D
Na alkoholu odpada. Już kilka razy próbowałem płynu ale efekt jest zależny od rodzaju zabrudzeń i podłoża. O dziwo na radzieckie działa. Żeby było śmieszniej to bawiłem się aplikatorem (pędzelkiem do cieni) do kosmetyków i czyściłem nim tą tarczę bez jej demontażu. Musiałem tylko uważać żeby werku nie zalać no i oczywiście wskazówki utrudniały sprawę, ale nie chciałem ich demontować. Spróbowałem kawałek i dalej jakoś tak samo poszło
I tak podziwiam każdego kolegę, który własne łapki do werku wkłada U mnie tylko troszkę kosmetyki budzika. Brud na tarczy o dziwo poddał się płynowi do czyszczenia ekranów LCD. Na fotkach przed i po.
Wstałem skoro świt i trochę ruszyłem na polowanie, a oto jego efekty: Rasija, Poljot budzik, Łucz kwarc (USSR), Łucz kwarc (Belarus). Część sierotek będzie szukać nowego domku.
Są ludeczkowie, dla których jest atrakcyjna a jak dla mnie delikatnie mówiąc nieco przesadzona cóż każdy płaci tyle na ilego go stać lub też ile chce zapłacić
Tak jak napisałem ile chcesz wydawać na zegarmistrza to twoja i tylko twoja decyzja. Jeśli będziesz chodził do niego raz na parę miesięcy to spoko, ale jeśli będziesz nosił do zegarmistrza po kilka zegarków miesięcznie to........... Konstancin leży niedaleko innych Fajnie że dążysz do posiadania sprawnych sikorków
W sumie to twoja sprawa ile chcesz płacić za wizyty u zegarmistrza ale jak wpadniesz w szał zakupów to na te usługi wydasz fortunę. W ramach podpowiedzi za tą kwotę ja jako stały klient, robię dwa zegarki, a jeśli nie ma wymiany części na nowe fabryczne zakupione przez zegarmistrza w hurtowni to jeszcze dycha zostaje w kieszeni. Polerowanie zaś jest prostym i szybkim zabiegiem dającym wspaniałe efekty.
Slababateria - gratuluję nabytków i pasji. Witaj w klubie. Jeśli to nie tajemnica to powiedz co w tej pamiątkowej Slavie kosztowało 7 dych. Jeśli w grę wchodziło jedynie czyszczenie i konserwacja to rozejrzyj się za jakimś normalniejszym cenowo zegarmistrzem bo inaczej pójdziesz z torbami. Koniecznie też pomyśl albo o wymianie w niej szkiełka, albo o jego wypolerowaniu. Pozdrawiam
Dzisiaj przerzuciłem dwie szuflady skarpet i gaci i co...... ................kompletnie NICCCCCC........................coś Zdzichu ściemniasz Bardzo ładny ten Wostoczek spod skarpet Crystalis - dobry początek - gratuluję
Pierwsze koty za płoty. Działałem na tym co udało się zdobyć okazyjnie lub za grosze. Wskazówki tak mi się podobają, że nie jest istotne czy pasują czy nie. Koronka była byle jaka i zapragnąłem mieć nową dużą świecąca. Co ważne i pożyteczne, to w słoneczne dni na cyferblacie będę mógł smażyć jajka sadzone ot taka podręczna patelnia
Wcześniej prezentowana Dosia po taniej renowacji. Koperta była totalnie zdewastowana od strony dekla, tarcza była cała w wykwitach jedynie mechanizm był cacy. Renowacja kosztowała relatywnie niewiele i cudów nie oczekiwałem. Na wystawę się raczej nie nadaje, ale do codziennego użytku jak najbardziej.
Już nie taki nowy, ale wreszcie złożony do kupy. Pasówka z czasów PRL, a w środku mechanizm BUREN z początków ubiegłego wieku, bzdetna blaszana tarcza została zastąpiona porcelanową tarczą z epoki. Zmieniona koronka. Zegarek teraz pięknie prezentuje się na ręku i co najważniejsze wspaniale cyka. Fotki przed i po metamorfozie.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.