Wczoraj trafiło się i tak na gorąco z sesji wyjazdowej jeszcze bez dopieszczenia Poljot 23 jewels w automacie i tak trochę z innej bajki - buksiak Timex w automacie
Mnie zaś ten badziewny element przy Rakiecie właśnie się podoba. Sam bym tego na rękę nie założył ale w gablocie mogło by to stać. Gratuluję Rakietki. Krees jeśli Ząbkowska to dla ciebie nie po drodze, a "tuż pod lasem" to jeden ze słynnych lasów to pewnie i do mojego na Dąbrowszczaków 12 na wysokości Pl. Hallera tym bardzie nie będzie po drodze. Konkurencji w grzebaniu po szufladach się nie boję, więc możesz gościa wypróbować
Wyrwałem po małych targach od zegarmistrza taki oto zegareczek z naciągiem ręcznym na 17 Rubinkach z mechanizmem GUB 69.1 Dzięki linkowi Pana Piotra wiem, że to lata 60-te. Zegarek leżał w stercie złomu i długo musiałem nachodzić mego zegarmistrza, aby sięgnął po niego i go dla mnie ożywił, ale się w końcu udało.
Rakietka ma jedynie kilka mikro rysek. Brak na niej jak i na bransolecie jakichkolwiek śladów użytkowania. Kąpieli i konserwacji zażyła jedynie dla tego, że była zleżała. Magik sam się w brodę drapał jak ten zegarek mu się tak długo uchował niezauważony
Dzisiaj w końcu odebrałem od zegarmistrza swoje nabytki. Wostok Kamandirnyj - prezent od brata oraz Rakieta na 17 kamykach wyciągnięta z szuflady zegarmistrza. Przeleżała mu pod stertą szkiełek ładnych parę lat. Jak wygląda oceńcie sami.
Ja bym się zastanowił nad nowym makijażem dla niego. Koperta wydaje się być w bardzo dobrym stanie, ale niestety tarcza jest nieco styrana i psuje nieco cały obraz.
Jedno jest tu pewne. Dziadkowy sikorek ma nieoryginalną tarczę tzw. warszawską czyli radosny zastępczy wytwór rzemieślniczy lat ciemnej komuny. To jednak ma też swój urok i kawałek historii.
Zasadas - pisząc swoją uwagę nie chciałem nikomu ujmować jak również nic złego nie miałem na myśli o samym naszym forum. Jest wśród nas rzesza prawdziwych miłośników zegarków dla których liczy się zegarek. Sam jednak zauważyłem na niektórych tematach, że czasami aby ożywić dyskusję, trzeba błysnąć nabytkami z górnej półki jakościowej czy cenowej.
Bardzo fajna specjalizacja, a właściwie to bardzo fajny obiekt specjalizacji. Jak dorzucisz do tego jeszcze Doxe to będziesz miała pełen przekrój NASZYCH kultowych zegarków, uważanych w czasach komuny za głównych przedstawicieli "szwajcarskiej precyzji" i obiekt westchnień rzesz ....... Nie chcą gadać ? to z nimi nie gadaj. Niestety w śwajcarskiej części forum bywają takie tematy, że aby wywołać jakiś dialog to trzeba błysnąć Patkiem po oczach
E- cośtam lub ogłoszenia na Gum.......e, tu podejmowałem szereg prób i tylko dwa zakupy zrealizowałem. Tu jest pełno dziwnych propozycji od jeszcze dziwniejszych ogłoszeniodawców. Raz gościu chciał opchnąć najzwyklejszego Poljocika w chromie (fakt, że w idealnym stanie wizualnym) za jedyne 4500zł - tak doradziło mu kilku znajomków i szlus
Jest to jakaś opcja, ale nie wydaje mi się aby było czego zazdrościć. Z mojego punktu widzenia - czyli drobnego zbieracza to Koło opanowane jest przez starych wyjadaczy z całej Polski z cenami zaporowymi. Za te same pieniądze albo i mniej można robić zakupy na A......., czasami jednak można coś wychodzić. Ja najwięcej zakupów robię poza tą giełdą.
Tu trzeba uważnie patrzeć i szukać okazji. W większości to zasiedzieli handlarze, którzy ceny walą zaporowe dla normalnego zbieracza, często dużo wyższe niż te osiągalne na a.........o W następną niedzielę ja stoję pod znakiem zapytania, aleeeeee .......może będziemy sobie deptać po piętach
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.