Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tajtek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1707
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Tajtek

  1. Tak ta moja "najpiękniejsza " to duża linia, ale mi wychodzi 35mm. Może przy polerce coś gościu zjechał bo niestety koperta była paskudna i lekko powyżerana.
  2. Moim skromnym zdaniem, zdecydowanie lepsza jest tarcza oryginalna choćby zniszczona, niż "warszawska", która w/g mnie drastycznie obniża wartość kolekcjonerską. Tu już bardziej przemawia do mnie renowacja oryginalnej tarczy. Jeśli nie będziesz tego zegarka nosił na co dzień to bym tarczę zostawił w spokoju.
  3. Fajna sprawa. Nie próbowałeś umyć troszeczkę tarczy?
  4. Tajtek

    Nasze nowe nabytki vintage

    Co powiecie?............................................UFFFFFFFF Piękna sprawa. Widocznie młody (duchem) i głupi jestem, ale pierwszy raz widzę koronkę umieszczoną na deklu. Bardzo ciekawe rozwiązanie. Gratuluję nabytku
  5. pomyśl o jakimś półprodukcie. Jest sporo tanich i surowych pudełek, szkatułek, gablotek do decupage. Można kupić za grosze w sklepach internetowych, a potem przerobić, pomalować itp i zaadaptować do celów zegarkowych.
  6. Bardzo fajna. Jak widać na załączonych obrazkach, wcale nie trzeba wywalać kupę kasy na nie wiadomo co. Wystarczy trochę dobrych chęci, pomysł i już jest fajnie.
  7. Dzięki. Tarcza jest oryginalna szkoda tylko że tak wytarta, inna sprawa wytwórcy "warsiawiaków" musieli na czymś się wzorować. Tarcza przeżyła, jak twierdzi pierwszy właściciel, przypadkową kąpiel w nafcie lotniczej
  8. Mój drugi Worldmaster,którego dostałem od kolegi w stanie totalnej ruiny z werkiem zaszpachlowanym jakimś smarem, walniętą osią sekundy i kopertą nie nadającą się do niczego. Najprościej było wyremontować mechanizm, choć trwało to długo. Największy problem był ze znalezieniem zacnej koperty za w miarę przyzwoite pieniądze. Troszkę to trwało, ale myślę, że się w miarę udało. Tak zaczęła się moja przygoda z Worldmasterami, a przy okazja moja zegarkowa mania rozwinęła się.
  9. Wydaje mi się, że nie są oryginalne. Prawdopodobnie oryginalne wskazówki wyglądają tak ja poniżej. Widziałem kilka innych egzemplarzy właśnie z takimi wąsami. Wąsik sekundy jest uroczo zielony.
  10. Włączając się do tej dyskusji, proponował bym wymienić szkiełko i koronkę. Werk dać do czyszczenia i konserwacji, a w tym czasie samemu wykąpać kopertę i lekko ją wypolerować delikatną pastą np. do czyszczenia biżuterii. Efekt będzie zacny. Ponieważ w tym kąciku zabieram głos po raz pierwszy, to szanownym kolegom przedstawię zegarek, który zapoczątkował moją pasję zegarkową. Ten Super de Lux był pierwszym zegarkiem jaki ujrzały moje oczęta w życiu, a wiosenek już troszkę się uzbierało. To zegarek mojego ojca, zakupiony przez niego jako nowy w sklepie i noszony przez ponad dwadzieścia lat. Następnych 25 przeleżał mocno podniszczony i niesprawny w mojej szufladzie, aż do momentu kiedy dwa lata temu postanowiłem przywrócić mu życie. Dostał remont mechanizmu, nowe szkiełko, wałek i koronkę. Koperta była mocno zniszczona, więc dostała renowację. Tarczy i wskazówek nie ruszałem bo starałem się nie ingerować za mocno w jego stan wizualny, więcej niż to było konieczne. Na fotkach stan przed po reanimacji. Jutro zaś pokarzę drugi zegareczek również przywrócony do życia.
  11. I póki co, żeby sikorki się nie poniewierały tu i tam, to jest też i taka zegarkowa "Wieża Babel" gdzie to co pod ręką można na szybko założyć i zdjąć.
  12. Troszkę to trwało, ale słowo się rzekło delbanka u płota. Zdjęcie werku ETA1080 w Delbanie.
  13. Śliczności tylko pozazdrościć. Zdradź kolego gdzie taką kopertę i tarcze można zdobyć? Będę dźwięczny za podpowiedź.
  14. Dzięki za dobre słowo w nowym roku. Czworaczki z Rasiji z przyczyn czysto ekonomicznych, niechętnie ale poszukają niebawem nowego domku. Pozdrawiam wszystkich w Nowym Roku.
  15. Ten kwadracik z dwoma różkami jest po prostu śliczny. Pozdrawiam i życzę wszystkim samych wspaniałych nabytków w Nowym Roku
  16. Nie ma problemu, ale dopiero jutro w dzień cyknę fotkę i zamieszczę.
  17. Do kompletu dorzucę jeszcze dwie Delbanki z ostatnich zakupów na a......... i dzisiaj na bazarze. Pierwsza jest na Felsie 465N, a druga na ETA 1080.
  18. Tajtek

    Nasze nowe nabytki vintage

    Dzięki za dobre słowo. Tak też zrobię.
  19. Tajtek

    Nasze nowe nabytki vintage

    Farciarz zgodnie z twym imieniem jesteś prawdziwy farciarz. Gratuluję pięknych nabytków. Lamwoj twa "książka" jest śliczna i godna poczytania U mnie skromne ostatnie dwa nabytki, ale ciszą i to bardzo. Szczęśliwego Nowego Roku
  20. Gratuluje kolegom nowych nabytków, a i ja pochwalę się nieśmiało dzisiejszym urobkiem: dwa Poljoty, Rakietka, Mir i troszkę z innej bajki Delbanka Banan na mym licu dziś ogromny
  21. Zegarmistrz, który wybrzydza w wyborze tego co będzie mu się chciało robić, a co nie, jakoś nie bardzo mnie przekonuje do siebie. Ja do takich nie chodzę. Brykałem po różnych zegarmistrzach, aż znalazłem tego jednego. Nie ma złotych klamek i salonów, a jedynie małą pakamerkę. Sam mówi, że każdy zegarmistrz ma swoje ceny, że on jest od roboty, a kolekcjoner od podziwiania i wnikania w szczegóły. Gościu nie wybrzydza na nic, szwajcar z górnej czy dolnej półki - robimy, giermaniec niech będzie giermaniec, rusek- robimy ruska, a różnice w cenie wynikają ewentualnie ze stopnia komplikacji zegarka. Kolega Maleno powiedział, że za konserwacje Poljota zegarmistrz z Ząbkowskiej krzyknął 150 do 200zł, ja u swojego stosunkowo niedaleko od Ząbkowskiej, za te same pieniądze zrobię konserwację 5/6 zegarków w cenach dla stałego klienta, a klient z ulicy zrobi co najmniej 3 do 4 zegarków. Dla przykładu na Złotej w W-wie za uruchomienia Cupilarda w automacie, naszemu koledze krzyknęli 350zł i to wybrzydzając, ja ten zegarek zaniosłem do swego zegarmistrza i za 50zł pamiątka rodzinna kolegi, znowu raźno chodzi dla jego rodziny. Próbowałem znaleźć jakiś konkurencyjny zakład, ale nic godnego uwagi i mojej kieszeni nie znalazłem w pobliżu. Korzystam z jego usług od 1,5 roku i zrobiłem u niego około 30/40 zegarków i każdy następny zanoszę do niego. Wielu znajomych korzysta z usług tego fachowca i są zadowoleni. Kilka razy polecałem też jego usługi na forum. Żadna tajemnica ma zakład, a może bardziej właściwe słowo zakładzik na ul. Dąbrowszczaków 12 w W-wie. Pozdrawiam
  22. Tajtek

    Nasze nowe nabytki vintage

    Nie wiem czy to normalne, pewnie tak musi być. Pierwszy raz widzę taki zegarek, słyszę o marce i to właśnie jest rajcujące w kolekcjonerstwie. Człowiek cały czas się uczy
  23. Tajtek

    Nasze nowe nabytki vintage

    Fajny nabytek. Tutaj troszkę (niewiele ale już coś) o firmie http://www.mikrolisk.de/show.php?site=280#sucheMarker
  24. Podstawowe naprawy i szkiełko zrobi ci każdy normalny zegarmistrz. Dałeś kiepskie zdjęcia więc trudno podpowiedzieć co można zrobić, żeby polepszyć wygląd zegarka. Kompleksowa renowacja to koszt od 350zł w górę. Można to zrobić u Głowackich w W-wie (drogo) Chronostar i Annpol w Łodzi, w Bydgoszczy, Poznaniu, Chyba Bielsku Białej i może w paru innych miejscach, Najbardziej pochlebne opinie na forum ma chyba Chronostar. Na twoim miejscu zrobiłbym tylko to co niezbędne, żeby zegarek mógł funkcjonować normalnie. W końcu to pamiątka po ojcu i ma inną wartość. Nie musi błyszczeć nowością bo jeśli ma tylko błyszczeć to taniej będzie kupić egzemplarz w stanie NOS za pieniądze niższe niż koszt renowacji.
  25. Takiego elektronika przywieźli kiedyś z sajuza moi raditiele i niestety dostał go mój brat. Był to w "łonym" okresie obiekt westchnień niejednego chłopaka, a i na targu miała niezłą wartość. Gratuluję nabytku
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.