Wyczuwam nutkę, albo też NUTĘ zgorzknienia u paru kolegów, którzy pewnie chcieli by zdobywać białe kruki zegarkowe za skinięciem palca i za bezcen a najlepiej nie wychodząc z domu, siedząc wygodnie przed nastu calowym okienkiem na świat. Niestety w życiu kolekcjonera nic nie jest takie proste i szybkie. Każdy musi odsiedzieć swoje przed komputerem i z nosem w książce w poszukiwaniu potrzebnych informacji, przegadać setki godzin z mądrzejszymi od siebie pokornie ich słuchając i ucząc się. Wychodzić setki kilometrów po różnych targach, giełdach, antykwariatach i innych dziwnych miejscach szukając potencjalnych nabytków, okazji. Raz trafia się biały kruk za grosze, a innym razem za wielkie pieniądze jedna wielka wtopa. Na znanych portalach trafiają się perełki za małe pieniądze i różne inne ciekawe zabaweczki, ale trzeba na to wszystko poświęcić troszkę czasu i czasami zaryzykować. Innym razem trzeba odpuścić itp itd. Tak można gadać w nieskończoność, a i tak każdy musi sam zdobywać doświadczenie i po woli budować swoją kolekcję, która i tak będzie się cały czas zmieniała jak zmienia się sam kolekcjoner. Nie trzeba mieć wielkiego portfela żeby cieszyć się z zegarków, takich jakie się ma i bez zawiści dążyć do tych, które dzisiaj wydają się nieosiągalne, a już jutro może nawet i trochę nudzą Życzę wiele cierpliwości i samych pomyślnych łowów