Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Tajtek

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1707
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez Tajtek

  1. Ufff wychodzi na to, że wzrok mam jeszcze nie najgorszy jak dostrzegłem defekt, choć miałem nadziej, że to tylko złudzenie optyczne Fakt renowator nie przyłożył się, ale podejrzewam, że dla laika patrzącego gołym okiem nie będzie miało to większego znaczenia Sam czekam na powrót jednej Dosi z eksperymentalnej (dość taniej) renowacji mocno zniszczonej koperty, a przy okazji i tarczy. Ciekawe czy na swoją będę mógł się spokojnie patrzeć. Jak na razie wszystko jednak przeciąga się w czasie. Wstępny termin zakończenia prac został przekroczony już o 150%. Zobaczymy co przyniesie jutro
  2. Jak dla mnie w miarę przyzwoita tarcza. Może troszkę makro przekłamuje, ale wydaje się powłoka perłowa jakby nie do końca równo położona. Na wysokości indeksów 6-8 w makro widoczne lekkie wgłębienia. Wydaje się też, że koperta na około szkiełka ma jakieś drobne felery, ale to może tylko tak na zdjęciu wygląda. Wskazówki minutowa i godzinowa ok, nie wiem jak sekunda, która powinna też być chyba pozłacana. Znawcą nie jestem ale ogólnie wygląda to w miarę porządnie.
  3. Proponuję dać zdjęcia werku i odczytać z niego kaliber (pod kołem balansowym), to sporo wyjaśni. Obie są bardzo ładne, a szczególnie automacik. Biała to stylistyka chyba z lat 70, ale mogę być w błędzie
  4. Na zdrowie ta siostra z podwójnym datownikiem jest milusia gratuluję rodzinki
  5. Pozostaje więc taśma dwustronna tudzież inny rodzaj domowej inwencji twórczej
  6. Można poeksperymentować ze zrobieniem prowizorycznego imaka do wiertarki z główką z magnesu
  7. Oby więcej takich bonusów się trafiało Mi ostatnio przy zakupach internetowych tylko jeden bonus się trafił Dosia, ale to już inny temat Przy Delbankach miałem fajny start, ale ostatnio troszkę pecha też złapałem bo werk FEF380 wypadł mi z rączki i padł prosto na wałek naciągu, który złamał się, a mój zegarmistrz ma problem ze znalezieniem nowego. Jutro, a właściwie dzisiaj idę do niego i mam nadzieję, że jakieś dobre wieści będzie miał dla mnie
  8. Jestem przede wszystkim pod wrażeniem tarczy aż trudno uwierzyć, że sam pędzelek odsłonił to cudo z reguły nawet mydełko nie zawsze daje radę, a jak daje to znowu niebezpieczeństwo, że zatrą się nadruki. mam podobną tarczę i boje się ją ruszać, żeby niczego nie pozacierać bo dotychczasowe próby mycia tarcz dawały różny, nie zawsze pożądany skutek
  9. Szkiełko też chyba wymienione bo na pierwszych fotkach widoczne są dość mocne spękania na obwodzie. Piękna metamorfoza i pozostaje tylko pogratulować i samego nabytku jak i umiejętności
  10. Bardzo ładny Poljocik Gratuluję udanych łowów
  11. To jest na pewno damka i to bardzo ładna. Tarcza jest urocza z tymi gwiazdkami. Czesi robili i dalej robią bardzo fajne zegarki, a co najważniejsze cały czas jechali na swoich werkach. Jak ci się znudzi to może ja przytulę tą gwiazdeczkę
  12. W większości twoich zegarków wystarczy tylko troszkę wody, płynu do mycia naczyń, środków do polerowania metalu i pleksi, trochę cierpliwości i własnego wkładu pracy, a możesz być bardzo zdumiony jaki efekt wizualny to może przynieść, i to bez inwestowania ciężkiej kasy w renowacje.
  13. Fajnie, że wyszedłeś z konspiracji i witam w klubie Przedstawiłeś sympatyczne zabaweczki, może nie ma tu białych kruków, ale widać, że pasjonujesz się zegarkami proponuję włożyć trochę własnej pracy w doprowadzenie kopert, szkiełek, czasami i tarcz do porządku, a od razu staną się dwa razy bardziej atrakcyjne dla oka
  14. Jak to mawiają szukajcie, a znajdziecie. Oby tylko na spokojnie, a sama w ręce wpadnie. Jak już ją troszkę dopieścisz to pochwal się.
  15. Gregch .................. ..................ufffffff, rzeczywiście kilka fotek choć ich przedmiot zasługuje na cały album Gratuluję ci takich fajnych nabytków. Mołnie zawsze mnie rajcują, ale te kieszonkowe Czajki są śliczne. Pierwszy raz zobaczyłem też rakietkę z samolocikiem na 12. Bardzo ciekawy model i aż prosi się żeby ją odnowić. Gratuluję i jak to mówią zazdraszczam
  16. Bardzo sympatyczne sikorki i to tyle naraz w jednym gnieździe pogratulować
  17. Wołna Zdziśka - marzenie gratuluję. U mnie zaś wczoraj trafiło się coś w podobnym klimacie i co najciekawsze prawdopodobnie nigdy łapki to coś nie zaznało.
  18. Nicto i tak cieszy oko, a może ciocia zrobi ci podarek
  19. Specjalistą nie jestem, ale numery wybite na deklu to po prostu nr. serii. Żeby sprawdzić czy to jest złoty zegarek to po prostu poszukaj na kopercie wybitej puncy jubilerskiej złota. Najlepiej spójrz pomiędzy uszy koperty i jak będziesz miał tam "wierszyk" o 10 czy 20 mikronach to niestety koperta jest tylko pozłacana. Co do bransolet to raczej nie pomogę. Proponuję gustowny pasek, który nie szkodzi kopercie w odróżnieniu od metalowych bransolet. Zegareczek bardzo fajny, a jak byś dał jeszcze troszkę lepsze fotki dekla i fotki werku to byłoby fajnie.
  20. Fajne wykorzystanie materiałów. Pomyślałbym jednak pomalowaniu środka lub wyłożeniu go filcem. Cieniutki kolorowy filc dostępny jest w hurtowniach z materiałami. Można też zaopatrzyć gablotkę w szklane (pleksi) drzwiczki. Zawartość gablotki też jest interesująca
  21. Nikt nie jest alfą i omegą i nikt też na tym forum nie zabrania cieszyć się koledze ze swego nabytku. Po to zaglądamy na to forum i chwalimy się swoimi nabytkami, żeby się właśnie uczyć na swoich i cudzych sukcesach, błędach i niepowodzeniach. Zamiast dąsać się na krytyczne uwagi lepiej po prostu wyciągać właściwe wnioski i podziękować tym, którzy wytknęli nam ewidentne błędy, bo taką naukę dłużej zapamiętamy.
  22. Każdy zegarek jest wart tyle ile za niego chcemy zapłacić, a opowieści o zegarkach po 10 czy 5 złotych nie są wyssane z palca kolego ravask trzeba tylko w poszukiwaniach nowych nabytków ruszyć się sprzed komputera i otworzyć szeroko oczy na łonie bazarów targów itp. Duża część moich nabytków jest pozyskiwana właśnie w ten sposób. Fakt, często później trzeba włożyć w zegarek troszeczkę swojej własnej pracy lub odwiedzić zegarmistrza Dziś przyjechał do mnie nowy nabytek kupiony na A.... nie za 30USD, ale za 40 PLN. Prosił tylko o nową koronkę i pasek oraz o to aby przytulić go do siebie i troszkę popieścić, a efekt tych pieszczot przedstawiam poniżej
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.