No ale wtedy awaryjne przyrządy mechaniczne odpadają. Takie rozwiązanie ma beryl mini. Jest tam taka szyna że zintegrowanym przeziernikiem o ile pamiętam. A żeby było o zegarkach to uważam że do tego kałaszka to tylko amfibia 😉 padniesz na glebę 2 razy w błoto lub kałużę i piękne 3133 do naprawy. Ewentualnie pobieda. Powaga, zalało mi ją ze 2 razy. Do dziś pięknie cyka. Jak ten beryl co go miałem 🙂