Chłopaki - wyluzujta..... W tym jakże zażartym starciu na słowa będę stał po stronie Gregoriana. Niestety - w dzisiejszych czasach cudów na allegro czujność proletariacka jest w najwyższym stopniu pożądana. Co do zegarka miałem i mam pewne wątpliwości - dlaczego? bo po 40 latach, jak pisze sprzedający, jest po prostu śliczniutki i ta tarcza aż mnie bije po oczach, co wcale nie znaczy, że nie jest oryginalny i tak też się zastanawiałem w poście po wyrażeniu: Edycja. A co do ceny - no dżizas nawet gdyby był to NOS to jednak 700 zeta za model wcale nie aż tak unikalny to chyba wszyscy przyznamy, że to dużo za dużo...