Ostatni weekend spędziłem na wypadzie do Londynu i nie mogłem nie skorzystać z okazji i nie zrobić szybkiego przelotu po salonach i butikach. Najpierw może czego nie przymierzyłem - ani w Harrodssie, ani na Bond Street w salonach Rolexa nie mieli stalowych modeli sportowych. W Harrodsie przymierzyłem co prawda GMT, ale w pełnym złocie i wysadzanego diamentami. No cóz - to Jeszce nie mój styl Zdjęć akurat mu nie zrobiłem. Generalnie, ze względu na obecne poszukiwania czegoś garniturowego skupiłem się przymiarce raczej eleganckich modeli i tak po kolej: Zdjęcia mi się obracają i nie umiem tego poprawić za co przepraszam. 1. Salon Patek Philippe przymiarka Calatravy 5196 w różowym złocie. Super -zrobił na mnie niesamowite wrażenie. Zegarek w sumie prosty, ale patrząc na niego czuć, że to jest bardzo wysoka półka. Do tego brak daty, mała sekunda, ręczny mechanizm. Jak dla mnie kwintesencja garniturowca. 2. JLC - tutaj przymiarka różnych wersji Reverso oraz MUT Co do Revesro - jeśli model pod garnitur to jednak monoface. Duoface jest świetny i bardzo podoba mi się ten pomysł, ale jednak grubość robi już swoje. jako EDC - rewelacyjny wybór. Z kolei w ramach monoface - sprawdzałem dwa rozmiary - średni i duży. i ponownie - do garnituru w moim wypadku lepiej prezentuje się Medium (poza tym jest też cieńszy). Gdyby miał mieć inne (bardziej ogólne przeznaczenie Large może nawet byłby pierwszym wyborem. W każdym razie oba modele leżą dobrze i bardzo przyjemnie się prezentują na nadgarstku. A na dokładkę MUT w złocie - dal mnie również piękny garniturowiec. Mierzyłem go już w Polsce i wydaje mi się osobiście nieco zbyt duży (38,5 mm), ale na moim nadgarstku leżał idealnie. Nawet lepiej niż PP (37 mm). Jednak jego grubość ( a raczej cienkość) przekłada się na to jak się układa na ręku 3. Lange Skoro była okazja to czemu nie przymierzyć też ich oferty Miałem na reku trzy modele Saxonii i zwłaszcza tył jest piękny. Natomiast co do koperty to nie do końca podszedł mi jej kształt. profil jest podobny do tego, który znam z Nomosa ("prosty" bok, bez załamań) i zwłaszcza w modelu z datą koperta jest już dosyć gruba. 4. Następnego dnia przymierzałem jeszcze Patrimony od VC i też piękne zegarki, ale jednak nie trafiły do mnie aż tak bardzo (zdjęć brak) Podsumowując - na nadgarstku najlepiej układał się JLC MUT - coś niesamowitego. Największe wrażenie - PP i to bez dwóch zdań. I cieszę się, że mam już jasność co do rozmiarów Reverso. Generalnie Bond Street (Old i New) to prawdziwy raj (poza wymienionymi na odcinku może 400 metrów jeszcze m.in. Cartier, Bulgari, Omega i kilka innych).