A czy faktycznie jest pewność, że mechanizm może być nieułożony? Mam na myśli, to że ten zegarek przecież jakiś czas już pewnie w salonie był - owszem nie był regularnie w ruchu, ale jednak trochę już pewnie pochodził. Po drugie - to co pisze Mariusz, mechanizm powinien był przejść testy, więc dlaczego potem musi się jeszcze "ułożyć"?
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.