To ostatni mój post w tej dziwnej dyskusji. Nie o ilość chodzi a o jakość kolekcji. Przynajmniej w moim mniemaniu. Zegarki w bardzo dobrych stanach, rzadkie, cenne. Nie mam dylematu jak wydać pieniądze, czy mieć 20 złomków czy jeden cenny zegarek. Cenny ekonomicznie lub kolekcjonersko. Na równi cieszy mnie kupienie rzadkiej Kamy w ładnym stanie za 100zł jak chrono 3017 które choć droższe i świetne może mieć każdy , kwestia ceny. Już dawno ilość przestała mieć dla mnie znaczenie, miewałem już więcej zegarków niż teraz niemniej moja "kolekcja" jeśli można tak ją nazywać ewoluuje w innym kierunku. Ktoś powie że mam sporo a ktoś inny że ma więcej. Znam sporo osób które mają bogatsze kolekcje niż moja. Masz więcej i co z tego? Pomyśl że Kris który już dawno się nie pokazuje miał mniej więcej 8000 sztuk.... Nie tędy droga. Każdy buduje swój zbiór według własnych ram i pragnień. Również możliwości. Twoja podłoga jakkolwiek imponuje rozmiarem niczego nie mówi o twoim zbiorze.