Brolin to był gość i ta jego, jak to dziś mawiają - cieszynka (nie lubię tego określenia) piruecik w powietrzu[emoji3]. Przy drugiej bramce Messi pokazał swoją wielkość [emoji3] -piękny gol. Gdyby Barca strzeliła coś na początku spotkania ( "setka " Suareza) to mogło się skończyć "manitą ",ale i tak Bayern raczej nie da rady odrobić strat. Tu D.Sz. dobrze powiedział FCB to nie Porto.