Dokładnie, gość jest po prostu sprzedawcą, bo Revolution tak jak większość pozostałych dużych mediów zegarkowych ma na swoich stronach po prostu sklepy z zegarkami, czy robią kolaboracje z markami jak Fratello, Hodinkee etc. Jeżeli coś sprzedajesz to z pewnością tego nie krytykujesz, a najlepiej reklamujesz. Problem z tym gościem jest taki, że nie ma wyczucia i umiaru. Innym ta reklama wychodzi bardziej subtelnie, udają niezależność, czasem coś delikatnie skrytykują, a Wei Koh ma styl handlarza z placu używanych aut z reichu.
To jest taki człowiek, że jak powiecie że macie kurczaka, to on będzie miał przy sobie akurat zestaw do pieczenia kurczaków.