Wymyśliłeś sobie chochoła z którym teraz bohatersko walczysz. Nikt tu nie pisał, że zagranico Rolexy leżą na ulicy, tylko że można się zapisać na stalowe modele, co w kruku jest możliwe tylko raz w roku. Gdybyś sam zajrzał na to chrono to byś widział że ceny lecą, a wraz z nimi poprawia się sytuacja kolejkowa, tylko jakoś nie w Polsce gdzie wszystkie listy są zablokowane cały rok aż do premier. To świadczy o tym, że albo jesteśmy trzecim światem i Kruk dostaje tych zegarków dużo mniej niż AD na zachodzie, albo są klienci-handlarze którzy dopóki da się na tym zarobić odbierają poza kolejką. Ciężko powiedzieć, może Rolex boi się że ich zegarki będą kojarzone z zarobasami z takiej Rosji plus, którzy definiują swoją wartość przez to co noszą na nadgarstku, czym jeżdżą, albo w jakiej knajpie jedzą czy hotelu śpią.
Podrabiany, prawdziwy mieszkałby sam z mamą, ewentualnie z żoną, ale z matką za ścianą ;).