Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

nicon

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    5446
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    21

Zawartość dodana przez nicon

  1. Za granicą jest lepiej, szczególnie w Niemczech, gdzie ludzi nie stać już na Rolexy.
  2. Jest taki gość nawet w Polsce który może ją postawić do poziomu.
  3. Jak pokażesz tego posta w Kruku to bez problemu wpiszą cię na trzeci.
  4. Z Tudorami jest jeszcze gorzej, bo zagranico nie trzeba się nawet zapisywać bo 99% modeli leży do kupienia od ręki.
  5. Hamuj się hejterze, pewnie nigdy w ręku nie miałeś to nie oceniaj, Rolex tylko doskonałe zegarki wypuszcza, to pewnie jakiś fejk. Albo zazdrościsz bo nie dzwonią z Kruka. xD
  6. Jedno jest pewne, zbieracz współczesnych rolexów nie potrafi myśleć logicznie i wyciągać wniosków z prostych wypowiedzi. Do tego obraża go wszystko co nie jest uwielbieniem dla jego doskonałych wyborów.
  7. Jeżeli dałoby się wydłubać tę tarczę i zostawić wszystko inne to całkiem spoko zegar, niestety ciężko pominąć ten element.
  8. Zgódźmy się że Daytonopodobnych zegarków jest najmniej na rynku. Niech temat wróci do analiz czy jubilee bardziej pasuje do czerwono niebieskiego czy czarno niebieskiego bezela. Ale wstrzymajmy się ze stwierdzeniami ze daytona to kwintesencja DNA Rolexa, bo w zaświatach żona nie nadąża gotować Hansowi bigosu na uspokojenie.
  9. Stary człowieku, piszesz te swoje pseudo inteligentne docinki i wymyślasz własne definicje pojęć, to nie miej potem pretensji ze ktoś cię ocenia na podstawie buractwa które pokazujesz w swoich wypowiedziach.
  10. Gdybyś poczytał coś więcej niż bieżący katalog Rolexa, np. trochę o historii, to może inaczej spojrzałbyś na rolę Daytony, która jest takim śmiesznym epizodem w dziejach R. Pisanie że ten model to DNA marki to jakiś żart, chyba bardziej esencja obecnej sytuacji, gdzie Daytona to faktycznie królowa hajpu i bożek inwestorów i spekulatnów którzy przyniosą boso makaroniki prosto z Paryża byle dostąpić zaszczytu zapisania na 5 letnią kolejkę.
  11. Dotykałem u znajomego do Rolexa. Jeżeli jakość jest taka sama a raczej jest to moim zdaniem lepsza niż RubberB, bo to miałem. Ale to tylko moje zdanie, bo w sumie wszystkie te drogie gumy są wysokiej jakości, ale dla mnie to Zealande wydawało się najbardziej miękkie i wygodne.
  12. https://zealande.com/products/rubber-strap-for-tudor-black-bay-fifty-eight-black
  13. Nie marudzę, mówię jak podchodzę do sprawy bez romantyzmu, Rolexy to fajne zegarki, ale nie za każdą cenę. Wiem że mogę sprzedać, ale korzystam z tego że kupiłem tego Rolka za 1/3 tego co teraz za niego wołają i się cieszę z użytkowania. W aktualnej sytuacji gdybym miał te 45-50k czy ile teraz mniej więcej trzeba dać za 16610 w dobrym stanie to bym się jednak nie zdecydował. Co do pokraczności to IMO jednak Speedmastery są lepiej wykończone i mają bardziej finezyjne koperty, zakręcone uszy, wiele płaszczyzn, matowe tarcze. Problem dla mnie leży tylko w wygodzie, miałem już SMP300 z falami i Speedmastera na 1861, ale 5-cyfrowe R biją je w tej kategorii, szczególnie noszone na bransolecie, a dla mnie tylko taka opcja wchodzi w grę. Puste ogniwa, zapięcie z puszki i rozmiar samej koperty robią całość którą można nosić cały dzień i nie czuje się potrzeby żeby go ściągać na wieczór.
  14. Gratulacje dokonania jedynego słusznego wyboru plastikowego szkła w tym modelu 👌
  15. Mam go już 4 lata, już wtedy (i nadal) miałem przeświadczenie że przepłacam. W sumie kupiłem tylko dlatego że miałem właśnie 14060m którego sprzedaż sfinansowała w 90% 16610. Submariner wygląda zdecydowanie lepiej niż Sub Date, do tego jest wygodniejszy, bo ma 0,5mm mniejszą kopertę i jest cieńszy, jednak zależało mi na dacie w codziennym zegarku. Dzisiaj nie dałbym za niego ceny rynkowej, podobnie jak za każdego innego Rolexa, może poza Explorerem 36. Zakup EDC za takie pieniądze nie ma dla mnie sensu, bo ja go noszę 24/7 i nie odkładam na jedwabne ściereczki. Dzisiaj gdybym miał budżet 5-cyfrowego Rolka i miał go wydać na zegarki to zdecydowanie wolałbym kupić 2254.50 + Moonwatcha na 1861, albo 2254.50 + coś z komplikacjami np. od JLC i jeszcze by zostało na paski.
  16. Dopiero dopijam pierwsze piwo. Daj mi chwile ;). Nie mam, kupiłem od Niemca używany. Gonił mnie do granicy. Teraz dzwoni co tydzień posłuchać jak tyka.
  17. Najlepiej wygląda, jak szkło bez AR odbije słońce rażąc prosto w oczy powodując całkowitą ślepotę ;).
  18. Przecież to Macierewicz mierzący czas kolejnych wybuchów na pokładzie Tu.
  19. Ale po co się zapisywałeś w pierwszej kolejności? Skoro jak sam zauważyłeś spodziewasz się spadku wartości który jest normalny, bo 99.9% zegarków kosztuje na rynku wtórnym mniej niż na metce, to nie lepiej poczekać po prostu aż ktoś połknie tę stratę i odkupisz na wtórnym?
  20. Gdyby się namagnesował to odchyłki by były w dziesiątkach sekund albo minutach.
  21. Rysuje się od patrzenia :), ale tak jak wspominałem to są bardzo drobne ryski. Jak często to zależy głównie od użytkownika, ja swojego Moonwatcha miałem jako jedyny zegarek noszony codziennie po kilkanaście godzin przez jakieś półtora roku i nada nie czułem potrzeby polerowania szkła. Natomiast jeżeli masz mocne OCD i będziesz oglądał co godzinę pod różnymi kątami czy się nowe zadrapania pojawiły to odradzam, musisz sobie niestety sam odpowiedzieć na to pytanie. Dla mnie hesalit robi 70% uroku Moonwatcha, piękne zniekształcenia na tarczy, ciepło i brak szarej obwódki jak w szafirze powodują że chce się na niego patrzeć co 2 minuty, pozostałe 30% to piękny kształt koperty z wykręconymi uszami. Biały Ed ma proste uszy przez co wygląda z profilu podobnie do 90% chronografów na rynku.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.