Nie marudzę, mówię jak podchodzę do sprawy bez romantyzmu, Rolexy to fajne zegarki, ale nie za każdą cenę. Wiem że mogę sprzedać, ale korzystam z tego że kupiłem tego Rolka za 1/3 tego co teraz za niego wołają i się cieszę z użytkowania. W aktualnej sytuacji gdybym miał te 45-50k czy ile teraz mniej więcej trzeba dać za 16610 w dobrym stanie to bym się jednak nie zdecydował. Co do pokraczności to IMO jednak Speedmastery są lepiej wykończone i mają bardziej finezyjne koperty, zakręcone uszy, wiele płaszczyzn, matowe tarcze. Problem dla mnie leży tylko w wygodzie, miałem już SMP300 z falami i Speedmastera na 1861, ale 5-cyfrowe R biją je w tej kategorii, szczególnie noszone na bransolecie, a dla mnie tylko taka opcja wchodzi w grę. Puste ogniwa, zapięcie z puszki i rozmiar samej koperty robią całość którą można nosić cały dzień i nie czuje się potrzeby żeby go ściągać na wieczór.