O ...motyla noga! jaki złoty i piękny -> http://allegro.pl/zloty-mechaniczny-zegarek-sportiwnyje-nareczny-16-i6718662273.html
edytowano wołacz 'motyla noga'
Wygląda nieźle tzn były w tym typie stalowe wostoczki (o ile dobrze pamiętam - bo sam nigdy nie miałem w łapach) Gdzieś w archiwum poniżej powinieneś znaleźć post ze stalówkami, a w nim @kchrapek chwalił się swoją ekipą stalowych wostoczków.
Dołączam do podziękowań! @Yakovlev - swoją wiedzą wymiatasz! trochę z przypadku uzbierała mi się mini subkolekcja stolicznych. Teraz widzę, że jest bardzo mini....
rzeczywiście trudno stwierdzić wg jakiego klucza rzucane są ceny? np. pobiedki czy wostoczki (jak w tych aukcjach) można łyknąć taniej niż tamte 7 dyszek nie mówiąc o poljotach kostkach. Chyba, że gościu wyprzedaje pracę zegamistrza? - we wszystkich opisach (które czytałem) podaje, że po serwisie w 2016r... Większość zegarków prawidłowa, ale jest i koszmarny składak -> http://allegro.pl/sportiwnyj-wyprzedaz-kolekcji-i6681370782.html też za 7 dyszek i też serwisowany w 2016
w kwestii ewentualnej limitacji - w Związku Sowieckim zegarki produkowane były (w latach 70-tych) na masową skalę nie kierowano się takimi "mykami" marketingowymi jak limitacja ect...
Poljot Twojego dziadka jest zegarkiem z "najwyższej półki" tamtego okresu... wyżej leżały już tylko poljoty w kopertach z litego złota. Jest dzisiaj w naprawdę świetnym stanie więc nic tylko zafundować mu serwis - i mucha nie siada!
ta Pobieda jest nowatorskim projektem na epokę Igrzysk w Pjongczangu promującym zmianę olimpijskiego logo (odwróconego o 180°) Panowie! trzy stówki to naprawdę zarąbista okazja
O ja ciepie role!!!
Zawsze sądziłem, że ruscy pielęgnują pamięć o Sojuzie... A tu (przynajmniej na ostatnich wpisach) chwalą się jakąś pstrokatą "chińszczyzną"! Czy te współczesne ruskie amfibie mają coś wspólnego z fabryką w Czistopolu??
Jak na mój gust, to zdecydowanie lepiej prezentuje się oferta litewskiego Vostok-Europe
W pierwszej chwili pomyślałem sobie, że to "malowanka", bo zwykle wostokowi plastycy przemycali w grafice tarczy logo Czistopola (stylizowane ruskie "W") ...ale z pewnością nie widziałem ich tyle co @Yakovlev
Tutaj po raz pierwszy też widzę kropki lumy otoczone okręgiem...
Poza tym, razi mnie bezel nowego typu, przy kopercie starego typu.
Nie wiem czy tarcza ukraińska czy też nie, ale z pewnością klejona na klajster do werku cal.2609
Jednym słowem spaprany składak na bazie poljota bociana w stalowej kopercie (jak poniżej)
śmierdzi z daleka!!!
nie tylko sam cudaczny zegarek (niewiele mający wspólnego z pdl), nie tylko "holownik" lub "holowniki" windujący cenę aukcji, ale sam sprzedawca, który jest nowym wcieleniem Zbysia-ileś-tam ze Skawiny dobrze znanego na tut. forum
Tłumok od obrusa jak już zaczął kombinować z wymianą tarczy, to mógł przynajmniej kupić którąś z ukraińskich replik (są dostępne w całkiem sensownej jakości). Tarcza powyżej nie ma nic wspólnego z amfibią beczką ani z komandirskim. To jedynie jakaś odległa ukraińska wariacja na temat:
Ludzie, ludzie!!! ...cuda w tej budzie http://allegro.pl/zegarek-kama-jewels-cccp-i6663072701.html koperta petrodworeckiej pobiedy, tarcza wiadomo... ale skąd pochodzą wskazówki i werk ??
@Yakovlev, niech kolega od poljota już lepiej używa nożyczek i gumki do celów zgodnych z ich przeznaczeniem, bo jeszcze mogłyby wyniknąć z tego jakieś nieprzewidziane konsekwencje ...poza tym, dla osoby nieobeznanej samo zajrzenie do wnętrza i tak nie przyniesie odpowiedzi na nurtujące go pytania. Jak napisałem powyżej: na 99% tam jest typowy werk poljotowski cal.2414
W przyrodzie występuje tak ogromne zróżnicowanie modeli, że nie są one "oficjalnie" nazwane. Wśród miłośników sowieckich zegarków funkcjonują raczej potoczne określenia dla niektórych modeli poljotów np. "de luxe", "55gram", "UFO" ect...
Zastępczo można posługiwać się kalibrem werku, tu chyba (??) cal.2414
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.